środa, 24 stycznia 2018

Odpowiedz dla kolegi wędkarza

Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam. Miałem udar i postanowiłem zakończyć swoje wywody o przepisach prawa i o bezprawnym działaniu wędkarskim PZW na wodach publicznych. Zgodnie z prawem o stowarzyszeniach PZW może organizować wędkarstwo tylko na własnych wodach. Zgodnie z art. 13 prawa wodnego PZW jest tylko uprawnionym do rybactwa na podstawie zawartych umów z RZGW. ZG PZW opracowało wzory umów BEZPRAWNYCH ZEZWOLEŃ na podstawie których wymusza obowiązek posiadania legitymacji PZW. Członkowie PZW wędkując w obwodach rybackich po prostu kradną państwowe ryby. Związek na cudzych wodach zbiera: składki, opłaty za zezwolenia i inne należności np. opłata za legitymację. Na szczęście policja a zwłaszcza straże rybackie wojewodów nie mają pojęcia o prawie wodnym. Straże rybackie są na usługach PZW za ich finansowanie. Przykre jest to, że i wędkarze nie mają pojęcia o prawie wodnym. Ustawa - Prawo wodne art. 14 jednoznacznie stwierdza, że tylko wolno oddawać w użytkowanie rybackie dna i brzegi cieków, jezior i innych naturalnych zbiorników w granicach linii brzegu. Oznacza to, że porty, zatoki, zalewy, rozlewiska, mokradła nie zalicza się do obwodów rybackich. PZW nie ma żadnych praw do tych wód. Szkoda, że Marszałek Województwa Mazowieckiego A. Struzik i Wojewoda Mazowiecki Zdzisław Sipiera  nie mają o tym też pojęcia. Może przestaliby szkodzić Polakom z kartą wędkarską.

Trochę mi to zajęło czasu. 
Pozdrawiam. Władysław

niedziela, 11 czerwca 2017

Pismo do Wojewody Mazowieckiego

Pan Zdzisław Sipiera 
Wojewoda Mazowiecki

      Szanowny Panie Wojewodo napisałem do Pana dwie skargi: jedną na Zarząd Województwa Mazowieckiego za przyjęcie bezprawnej uchwały nr 1759/196/2016, drugą na straż rybacką za przekraczanie uprawnień. Na pierwszą, z ze znanych Panu przyczyn, odmówił Pan zastosowania swoich funkcji kontrolnych. Przyjąłem to ze zdziwieniem. Marszałek w piśmie do mnie z 5 grudnia ur. skłamał, nie tylko w piśmie do mnie, że brak jest ustawy o przepisach odrębnych amatorskiego połowu ryb. Drugą skargę w dalszym ciągu uważam za zasadną. Uważam, że strażnicy rybaccy Wojewody są przestępcami. Spowodowane jest to brakiem znajomości, przez pracowników, przepisów ustaw: o rybactwie śródlądowym i prawa wodnego. Poza tym Pańscy pracownicy nie zrozumieli przepisów. Wojewoda zmienił, niczym Sejm, przepisy ustawy prawa wodnego i ustawę o rybactwie śródlądowym. Przypisano zarządom kompetencje o jakich nie śnili. W piśmie z 29 maja 2017 r. podpisanego przez Wojewodę jest, bzdurne twierdzenie, że „Całkowity albo częściowy zakaz uprawiania amatorskiego połowu ryb zarząd województwa może wprowadzać na wszystkich wodach, na których obowiązuje ustawa o rybactwie śródlądowym”. To świadczy, że pracownicy nie mają pojęcia – czym jest Sejm a czym są zarządy wojewódzkie. Poza tym Wojewoda zapomniał podać podstawy prawnej takiego stwierdzenia. Odfajkowano tym skargę na straż rybacką. Pismo to jest napisane przez dyletanta i sprzeczne: z art. 34 prawa wodnego, z art. 7 ust. 2 i z art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym. Wojewoda i pracownicy nie zrozumieli treści tego artykułu. Cytuję, dla pracowników Wojewody aby zrozumieli do czego ustawa upoważnia zarządy. Tekst zapisany w linijce 13 artykułu 17 ustawy o rybactwie i dwie następne  linijki wyraźnie wskazują uprawnienia zarządu. Cytat; - w określonych wodach i na czas niezbędny do zapewnienia rybom ochrony i możliwości odbycia tarła; 2) zarząd województwa może, w drodze uchwały, wskazać miejsce i czas, w którym obowiązuje całkowity albo częściowy zakaz uprawiania amatorskiego połowu ryb”. Jak wynika z tego cytatu zarząd województwa może w określonych wodach wskazać tylko miejsce i niezbędny czas odbycia tarła. Porty nie są określonymi wodami wg art. 17 ustawy o rybactwie. Wyjaśniam Wojewodzie i jego pracownikom, że art. 17 ustawy o rybactwie w szczególnie uzasadnionych przypadkach daje uprawnienia ministrowi, marszałkowi województwa i zarządowi województwa do działań w trybie zagrożenia dla ryb i dotyczy to wód użytkownika i uprawnionego do rybactwa. Z art. 17 ustawy o rybactwie nie wynika aby zarządy wojewódzkie mogły wprowadzać zakazy wędkowania na wodach objętych ustawą o rybactwie.  Potwierdzeniem braku znajomości i rozumienia przepisów w odpowiedzi na moją skargę jest to pismo z 29 maja 2017 r. w którym przywołano art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie, w którym ta ustawa określa zasady i warunki ochrony i połowu ryb. Artykuł ten posłużył Wojewodzie do błędnego twierdzenia, że porty rzeczne podlegają jurysdykcji zarządom. Wyjaśniam teraz te zawiłości przepisów prawnikowi i Wojewodzie.  Wg art. 13 i art. 34 prawo wodne na wodach płynących zezwoliło na prowadzenie rybactwa i amatorskiego połowu ryb. Każdemu przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych w zakresie wędkowania wg przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym pod warunkiem posiadania karty wędkarskiej. Wody publiczne to wody płynące Skarbu Państwa i wody stojące samorządowe. Prawo cywilne pozwala użyczać lub oddawać w dzierżawę tylko własność państwową lub prywatną. Dlatego też Sejm w prawie wodnym w art. 14 ustalił, że „Grunty pokryte wodami powierzchniowymi stanowią własność właściciela tych wód. Art. 14 ust. 1a wyjaśnia, że „Przez grunty pokryte śródlądowymi wodami powierzchniowymi … rozumie się grunty tworzące dna i brzegi cieków naturalnych, jezior oraz innych naturalnych zbiorników wodnych, w granicach linii brzegu. Art. 14 ust. 2. Grunty pokryte płynącymi wodami powierzchniowymi nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie. Wyjaśniam, że Skarb Państwa jest właścicielem wody nad dnem i brzegach do linii brzegu i tylko te wody można oddawać w użytkowanie. Porty w bezprawnej uchwale Zarządu są poza liniami brzegu i nie należy ich kwalifikować do wód „ w określonych wodach”. Dyrektorzy RZGW zgodnie z art. 15 ustawy o rybactwie ustanawiają lub znoszą w drodze rozporządzenia obwody rybackie i oddają je art. 13 prawa wodnego w użytkowanie rybackie po konkursie ofert. Porty wymienione w bezprawnej uchwale Zarządu Mazowieckiego są poza liniami brzegu i nie są włączane do obwodów rybackich. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia są zrozumiane dla Wojewody i pracowników a zwłaszcza dla prawnika.  Podtrzymuję moją skargę na straż rybacką jako zasadną. Przepis art. 27 b ust. 1 pkt 2 lit. c ustawy rybackiej w przypadku bezprawnej uchwały nie ma zastosowania.

 Z poważaniem. Władysław Walczak

niedziela, 7 maja 2017

Skarga do Wojewody Mazowieckiego

Wojewoda Mazowiecki pan Zdzisław Sipiera

   Pozwalam sobie na złożenie skargi na Państwową Straż Rybacką podległą bezpośrednio Wojewodzie za popełnianie przestępstw w oparciu o bezprawną  uchwałę nr 1759/196 z 8 listopada 2016 r. Zarządu Województwa Mazowieckiego. Bezprawna uchwała wyłączyła 5 portów z prawa Polaków do powszechnego korzystania z wód publicznych wg art. 34 prawa wodnego. Strażnicy rybaccy, natychmiast po uprawomocnieniu się uchwały, grożąc mandatami zmusili kilkuset wędkarzy z Płocka do rezygnacji z połowu ryb w porcie w Płocku. W województwie mazowieckim, w wyniku uchwały, pozbawiono amatorskiego połowu ryb parę tysięcy Polaków z kartą wędkarską. Podstawowym obowiązkiem państwowych strażników wg art. 22 ust. 2 ustawy o rybactwie jest kontrola  przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Tak więc Marszałek Struzik, przekraczając kompetencje Zarządu spowodował, że strażnicy Wojewody stali się przestępcami. Zarząd Województwa Mazowieckiego (6 osób) na podstawie art. 17 ust. 3 pkt 2 podjął bezprawną uchwałą nr 1759/196 z 8 listopada 2016 r. i zmienił tym art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym. Uchwała wyłączyła 5 portów (urządzenia wodne) z prawa do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb i wg przepisów państwowych. Zarząd wraz z Marszałkiem naruszyli tym art. 34 prawa wodnego przekraczając swoje uprawnienie określone art. 231 § 1 kodeksu karnego. Zarząd podjął bezprawną uchwałę  w oparciu o art. 17 ust. 3 pkt 2 i wyłączył kilka portów z wędkowania na 5 lat. Muszę tu dodać, że Marszałek jak i Zarząd zostali upoważnieni do ustalania zakazu wędkowaniaw określonych wodach i na czas niezbędny do zapewnienia rybom ochrony i możliwości odbycia tarła”. Artykuł ten nakazuje Zarządowi wprowadzanie zakazu wędkowania tylko w wodach użytkownika i w wodach   uprawnionego do rybactwa. Uprawnionymi do rybactwa są osoby fizyczne i okręgi PZW, którzy wygrali konkursy ofert i podpisali umowę z RZGW na gospodarkę rybacką. Wyraźnie jest to zaznaczone w art. 17 w linijce 13. Cytuję „- w określonych wodach i na czas niezbędny do zapewnienia rybom ochrony i możliwości odbycia tarła”. Wyżej w pkt a i b jak zaznaczono dotyczy to użytkownika i uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim. Użytkownikami są nadleśnictwa i dyrektorzy parków. Szkoda, że prawnik i Dyrektor Wydziału Prawnego Urzędu Wojewódzkiego nie raczyli dokonać analizy art. 17 będącego podstawą prawną bezprawnej uchwały. Wynika z tego, że tylko  Marszałkowie i zarządy mogą wyłączać z amatorskiego połowu ryb części wód użytkownika lub części  wód uprawnionego do rybactwa. Porty nigdy nie były i nie są częścią obwodów rybackich. Tak wiec wyłączenie portów jest bezprawne i jest spowodowane brakiem wiedzy co to są wody użytkownika i uprawnionego do rybactwa. Marszałek i 5 osób z Zarządu podejmując bezprawną uchwałę przekroczyli swe uprawnienia zmieniając art. 1 ustawy o rybactwie. Winni Oni odpowiadać z art. 231 § 1 kodeksu karnego. Mam nadzieję, że Wojewoda Mazowiecki skieruje to przestępstwo Zarządu do organów ścigania. Kilka tysięcy Polaków zostało pozbawionych prawa do wędkowania na przeszło pół roku. Uchwała Zarządu wprowadziła też w błąd strażników rybackich i spowodowała popełnianie przez nich przestępstw na paru tysiącach wędkujących w portach Polakach. Szkoda, że Komendant PSR nie zwrócił swej uwagi na wyeliminowanie portów z powszechnego prawa korzystania z wód publicznych. Wyjaśniam, że te jak i inne porty występują w art. 1 ustawy rybackiej pod nazwą urządzeń wodnych. Prawo wodne  art. 9 ust. 1 pkt 19 podaje, że pod pojęciem urządzeń wodnych należy rozumieć porty. Strażnicy przepędzili wędkarzy z 5 portów, wbrew art. 22 ust. 2 ustawy o rybactwie, zaczęli popełniać przestępstwa określone w kodeksie karnym z art. 231 § 1 jako przekraczanie swoich uprawnień. Przestępstwa te są zagrożone pozbawieniem wolności do 3 lat. Obecnie kłusownicy w porcie w Płocku z Radziwia i z otaczających port zakładów pracy, z braku wędkarzy, wzmogli kłusownictwo. Wędkujący w portach dzwonili do strażników informując o zauważonym kłusownictwie. Zamiast ochrony ryb Marszałek i Zarząd bezprawną uchwałą umożliwili kłusowniczy nie kontrolowany połów ryb. Szanowny Panie Wojewodo usilnie proszę rozstrzygnąć czy Państwowa Straż Rybacka ma być na usługach Marszałka Struzika i czy nie powinna przestrzegać art. 1 Konstytucji i ustawy o rybactwie uchwalonej przez Sejm, Senat i podpisanej przez Prezydenta RP czyli przez kilkaset Posłów, Senatorów i Prezydenta. Marszałek Struzik, w trosce o mazowieckie PZW i chyba na ich prośbę, razem z Zarządem, nie rozumiejąc przywołanego w uchwale przepisu, zmienili ustawę i spowodowali przestępczą działalność strażników rybackich. Pragnę Pana poinformować, że w wyniku rozprawy sądowej spowodowałem, że istniejący wtedy Okręg PZW we Włocławku został zmuszony do rezygnacji z wymuszania członkostwa w PZW za wędkowanie w porcie w Płocku. Jako były biegły sądu z wędkarstwa twierdzę, że w oparciu o art. 14. ust. 1a i ust.2 prawa wodnego, porty nigdy po 1989 r. nie były zaliczane do obwodu rybackiego bo są poza liniami brzegu. Nigdy okręgi PZW nie były prawem upoważnione do wymuszania członkostwa w uzyskanych do rybactwa obwodach rybackich. Powtarzam i uważam, że Marszałek wraz z członkami Zarządu Mazowieckiego przekroczyli swe uprawnienia i działają bezprawną uchwałą na szkodę interesu publicznego i prywatnego. Marszałek i Zarząd winni ponieść odpowiedzialność za uchwalenie tej bezprawnej uchwały. Wędkujący w Płocku proszą o to, bo Zarząd pozbawił praw publicznych Polaków na przeszło pół roku. Uważam, że Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Rybackiej powinien zostać również ukarany za działania strażników sprzeczne z ustawą i przepisami wydanymi  na jej podstawie. Mam nadzieję, że Komendant Wojewódzki PSR i strażnicy poinformują wędkarzy o przestrzeganiu przez nich przepisów Ustawy i zrezygnują z wymuszania bezprawnej uchwały. Skargę umieszczę na http://rybanaga.blogspod.com  i na Facebooku. 
Z poważaniem. Władysław Walczak.    

piątek, 14 kwietnia 2017

Uwagi do pisma Dyrektora zespołu do Prezesa ZG PZW

Dyrektor Zespołu.
       Szanowny Panie Dyrektorze jestem mgr administracji, byłym biegłym sądu z wędkarstwa oraz wędkarzem od 60 lat. Dziwi mnie, że wśród pracowników Zespołu, brak jest znajomości przepisów prawa wodnego, ustawy o rybactwie śródlądowym, prawa o stowarzyszeniach i ustawy o sporcie. Pracownicy Zespołu nie mają wiedzy czym jest PZW jako stowarzyszenie? Nie mają też pojęcia czym jest PZW jako uprawniony do rybactwa i w oparciu o jakie dokumenty powinien prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką w obwodzie rybackim. Takie dokumenty dostępne są na stronach RZGW. Proszę też nie traktować PZW jako Sejmu i właściciela obwodów rybackich. Polski Związek Wędkarski jest stowarzyszeniem osób fizycznych i mogą uprawiać wędkarstwo według własnych reguł i tylko na własnych wodach. Powtarzam. PZW jako związek może tylko i wyłącznie organizować wędkarstwo i ustalać przepisy dotyczące członków i reguł wędkowania na swych własnych wodach. Na wodach publicznych obowiązują przepisy państwowe, czego Pan i Rzecznik nie chcą przyjąć do wiadomości. Polski Związek Wędkarski – czytaj okręgi PZW, jako osoby prawne, są w wyniku konkursu ofert, tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa i tylko w obwodach rybackich. Okręgi stały się tylko przedsiębiorstwami rybackimi. Uprawniony do rybactwa, wg artykułów 6, 6a, 6b, 6c, zgodnie z umową z RZGW ma zajmować się gospodarką rybacką. Działalność wędkarska PZW na wodach publicznych – w obwodach rybackich - jest bezprawna. Proszę przyjąć do wiadomości, że PZW jako uprawniony do rybactwa narusza przepisy art. 13 prawa wodnego organizując bezprawnie wędkarstwo wg swych reguł na wodach publicznych nie ograniczając się tylko do obwodów rybackich. PZW jako uprawniony do rybactwa pozbawił Polaków, wbrew art. 34 prawa wodnego, prawa do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb wg ustawy o rybactwie śródlądowym. Informuję, że Rząd w 1950 r. utworzył z przedwojennych towarzystw wędkarskich Polski Związek Wędkarski i przekazał im wody publiczne do organizowania wędkarstwa i rybactwa. W oparciu o wody publiczne Związek utworzył swe struktury organizacyjne. Struktury Związku funkcjonują do dziś. Zmiana ustroju nie przywróciła wód publicznych gminom i Skarbowi Państwa. Okręgi PZW w dalszym ciągu, wykorzystując układy a zwłaszcza funkcje w  RZGW, organizują swoje statutowe wędkarstwo na wodach publicznych. Bezprawie na wodach publicznych trwa. Wg mnie PZW do dziś nielegalnie wykorzystuje cudze wody (państwowe płynące) do organizowania wędkarstwa i czerpania korzyści finansowych z działalności statutowej. PZW zarejestrował się  w KRS dopiero 23. 04. 2002 r. Od 1989 do 2002 r. PZW w oparciu o wody publiczne prowadził bezprawną działalność wędkarską. Sąd Rejonowy dla M. ST. Warszawy w dniu 10.06.2013 dokonał zmian w rejestrze. PZW stał się związkiem sportowym zgodnie z ustawą o sporcie.  Pozwalam sobie w punktach 1, 2, 3, podać przykłady naruszania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym przez okręgi PZW jako uprawnione do rybactwa. Dziwi mnie fakt, że na te przepisy ani Dyrektor ani prawnicy Zespołu nie wrócili uwagi. 1, art. 7 ust. 2. ustawy wymaga od Polaków, podczas wędkowania na wodach publicznych, posiadania „karty wędkarskiej” lub „karty łowiectwa podwodnego” a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa należy dodatkowo posiadać jego zezwolenie na dany obwód rybacki. Ustawa o rybactwie śródlądowym nie wymaga posiadania legitymacji PZW. Dlaczego Dyrektor i jego pracownicy dają wiarę twierdzeniom PZW, że należy posiadać również członkowsko Związku? Okręgi PZW oferują zezwolenia dla nie zrzeszonych po kilkaset zł a dla członków PZW proponują składki i różnego rodzaju ulgi. Polacy, nie w ciemię bici, wybierają członkostwo w PZW bo taniej można wędkować na państwowej wodzie.  Polacy i Związek udają, że nie jest to przestępstwo. Dyrektor Zespołu traktuje też składki jako opłaty wbrew art. 7 ust. 8. Ciekawe dlaczego? 2, art. 7 ust. 2a upoważnia uprawnionego do rybactwa do określenia w tym  obwodzie rybackim dodatkowych ograniczeń dla wędkarzy. Ustęp ten wymienia nawet te ograniczenia. PZW jako uprawniony do rybactwa nie dość, że nie wykonuje tej dyspozycji, to wymaga od Polaków stosowania się do Regulaminu uchwalonego przez Zarząd Główny PZW. Nie jestem pewien czy Dyrektor Zespołu widział i przeanalizował zezwolenia okręgów a zwłaszcza czy zauważył, że okręgi zmieniły zezwoleniem niektóre przepisy ustawy. Proponuję tą lekturę. A zwłaszcza zawłaszczanie cudzych wód poza obwodami. 3, art. 7 ust. 8  pozwala uprawnionym na pobieranie opłaty za zezwolenie na konkretny obwód w wysokości przez siebie ustalonej. Z artykułu tego wynika, że okręgi PZW jako uprawnieni do rybactwa mogą pobierać tylko opłatę i na każdy obwód rybacki oddzielnie wg art. 7. ust. 2a. ustawy. Członkostwo i składki obowiązywały Polaków za komuny do 1989r.  Polacy nie muszą się zapisywać do PZW by uzyskać zezwolenie na wędkowanie w obwodzie rybackim. Niezbędna jest też wiedza Zespołu co to jest obwód rybacki i jakie są jego granice? Niedorzeczne jest twierdzenie Dyrektora, że „regulacje wydawania zezwoleń” „mieszczą się w granicach autonomii PZW”. To bzdura. Gdzie to jest napisane? Dyrektor sugeruje nawet zapisywanie się do PZW. Twierdzi, że PZW ma jakieś uprawnienia wynikające z art. 7 ust. 8 ustawy. Dyrektor nie rozróżnia opłaty od składek. Następna bzdura to twierdzenie, że ulgi dla członków wynikać powinny z prac na rzecz ochrony i zagospodarowania wód. Dyrektor pomylił ustawę o rybactwie ze statutem PZW. Brak wydawania zezwoleń w Krośnie powinno być zgłoszone do prokuratury jako przestępstwo uprawnionego do rybactwa za działania wbrew przepisom ustawy o rybactwie. Mam propozycję aby Dyrektor zmusił pracowników Zespołu do poznania ustaw prawo wodne i ustawy o rybactwie śródlądowym. Wskazane by było aby odpowiedni pracownik Zespołu znał: ustawy, rozporządzenia ministra, treści umów o rybactwo, zezwolenia okręgów na amatorski połów ryb oraz druki dokumentacji gospodarki rybackiej prowadzonej przez uprawnionego do rybactwa. Brak wiedzy z w/w przepisów i materiałów spowodowało złe rozeznanie w gospodarce rybackiej Związku i w sytuacji prawnej PZW na wodach publicznych. Nielegalne wędkarstwo w wodach publicznych było i jest akceptowane przez kolejne Rządy a zwłaszcza przez były Departament Rybołówstwa ministra rolnictwa. Proszę p. Dyrektora by następne pismo do ZG PZW żądało zlikwidowania bezprawnego wędkarstwa PZW w obwodach rybackich na wodach płynących Skarbu Państwa. Tylko znajomość przepisów państwowych może spowodować likwidację problemów z bezprawiem Związku na wodach publicznych. Ostrzegam, że likwidacja bezprawnego wędkarstwa może spowodować likwidację też i PZW. Stowarzyszenie PZW nie ma odpowiedniej ilości własnych wód by zabezpieczyć dla 640 000 członków możliwość wędkowania na swych wodach. Moje próby likwidacji bezprawia PZW na wodach publicznych poprzez prokuratury i fiskusa nie powiodły się. Może uda się to Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Sukcesem Rzecznika byłoby wg mnie nagłośnienie społeczeństwu Polskiemu o bezprawnym działaniu wędkarskim PZW na wodach publicznych i w obwodach rybackich. Pozostałe problemy rozwiążą się same. 
Z poważaniem. 
Władysław Walczak

niedziela, 9 kwietnia 2017

Chorowałem około dwóch miesięcy. Nie reagowałem na decyzje Wojewody w sprawie bezprawnej uchwały Zarządu Województwa Mazowieckiego, pozbawiającej Polaków wędkowania w niektórych portach. Otrzymałem z biura Rzecznika plik pism a wśród nich pismo Dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego do Prezesa ZG PZW z 17 marca 2017 z poważnymi błędami wynikającymi z braku znajomości ustaw. Zamieszczę na swym blogu i Facebooku uwagi do tego pisma. 

Władysław.

piątek, 3 lutego 2017

Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego

Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego
biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
 Z-ca Dyrektora Zespołu 

         Dotyczy: VII.7220.1.2014.MM. Szanowna Pani Dyrektor Marszałek Struzik jest lekarzem i nie zna, lub innych wprowadza w błąd, twierdząc: - że brak jest odrębnych regulacji amatorskiego  połowu ryb, - że to Krajowy Zarząd wyłączył porty z obwodów rybackich i – że likwidacja kłusownictwa przez uprawnionych do rybactwa pozwoli ochronić ryby. Sejm już 18 kwietnia 1985 r. czyli 31 lat temu ustawą o rybactwie śródlądowym ustalił przepisy dotyczące rybactwa i amatorskiego połowu ryb. Właściwy minister rozporządzeniem w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie uregulował pozostałe zasady amatorskiego połowu ryb, wymiary ochronne i okresy tarła dla poszczególnych gatunków ryb. Ustawa – prawo wodne zadecydowało , w związku kodeksem cywilnym, które wody i dna można oddawać w użytkowanie rybackie. Twierdzenie, Marszałka, że miejsce połączenia akwenów portowych z rzeką jest miejscem gromadnego przebywania ryb a nawet tarliskami. Nie ma to żadnego uzasadnienia w teorii i praktyce. Marszałek nie wie też czym jest PZW na wodach Skarbu Państwa wg prawa o stowarzyszeniach i wg art. 13 prawa wodnego. Nie jestem też pewien czy organy władzy i administracji odróżniają rybactwo od wędkarstwa i wiedzą do czego uprawniony jest Związek na wodach Skarbu Państwa. Zarząd, wyrażając zgodę na uchwałę, chyba nie wiedział, co znaczy „odrębne” w słowniku. Odrębne – to inne, swoiste, odrębna kwestia czy sprawa. A może Marszałek twierdząc, że brak jest odrębnych regulacji amatorskiego połowu ryb manipuluje Zarządem, Rzecznikiem i Wojewodą Mazowieckim by uchronić bezprawną uchwałę przed stwierdzeniem o jej nieważności. Prawo wodne art. 34 dało Polakom „każdemu”, w związku z art. 1 Konstytucji, prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych … w zakresie amatorskiego połowu ryb na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Ustawa o rybactwie śródlądowym już w art. 1 ust. 1 pkt 1 dała Polakom prawo do powszechnego korzystania z wędkowania w urządzeniach wodnych czyli w portach na podstawie dokumentu zwanego kartą wędkarską. (Prawo wodne art. 9 ust. 1 pkt 19 wyjaśnia co to są urządzenia wodne.) Konstytucja art. 31 ust. 2 stwierdza, że „ Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych”. Fałszywe jest twierdzenie Marszałka, że uchwała nie narusza art. 34 prawa wodnego. Uchwała Zarządu zabrała wszystkim posiadaczom kart wędkarskich prawo do powszechnego korzystania wędkarskiego w 5 portach na okres 5 lat i 7 miesięcy. Rozporządzenie w/w (Dz.U.2001.138.1559) w § 7 określa terminy odbywania tarła poszczególnych gatunków ryb. Dla informacji podaję. Tarło ryb odbywa się na terenie Polski przez cały rok. Ryby składają ikrę przeważnie w wodach stojących lub wolno płynących, odpowiednio dotlenionych przy zawadach, kamieniach, między korzeniami, w szuwarach, w trzcinach, trawach, na kamienistych dnach i na piaskach. Dna w portach pokryte są grubą warstwą szlamu z ropą, smarami, pyłem z farb i z nieczystości ze zrzutów z jednostek pływających lub tam parkujących. Większość ryb nawet zimujące w portach, z uwagi na takie dno, wypływa z portów na tarło. Pragnę zwrócić Pani uwagę, że tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach zarząd województwa może, drodze uchwały, wskazać miejsce i czas, w którym zakazano wędkowania. Zarząd Województwa Mazowieckiego wskazał, zamiast jednego miejsca, wbrew art. 17 ust. 3 pkt 2 aż 5 (słownie pięć) miejsc. Naruszyli tym przekraczając swoje uprawnienie art. 231 § 1 kodeksu karnego czyli popełnili przestępstwo. Uchwała ta nie została też przemyślana do końca bo określono jej czas trwania, też bezprawne, do 30 czerwca 2021 r. Czyżby Zarząd odmówił rybom ochrony w tych portach do końca roku? Wydaje mi się, że Marszałek, za namową przyjaciół, ma inne plany co do portów. Szkoda, że Rzecznicy nie zatrudniają, mimo tylu skarg, specjalisty ds. wędkarstwa. Może uniknęliby błędnych stwierdzeń w piśmie do mnie, nie wierzyliby niektórym Marszałkom i nie dali się manipulować byłym dyrektorom z departamentu rybołówstwa. Uchwała Zarządu Województwa Mazowieckiego naruszyła: art. 1 i art. 31 ust. 2 Konstytucji, art. 34 prawa wodnego, art.1 ust. 1 pkt 1 i art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym. Kłamstwo Marszałka co do braku odrębnych regulacji, niezrozumienie art. 17 ustawy rybackiej i braku odpowiedniej wiedzy pozwoliło Zarządowi podjąć tą bezprawną uchwałę. Takiego bubla prawnego, jak uchwała Zarządu, już dawno nie czytałem. Informuję ponadto, że Wojewoda Mazowiecki jako organ nadzoru, z upoważnienia art. 82 ustawy o samorządzie województwa, może wstrzymać wykonanie tej bezprawnej uchwały. Z poważaniem Władysław Walczak