niedziela, 7 maja 2017

Skarga do Wojewody Mazowieckiego

Wojewoda Mazowiecki pan Zdzisław Sipiera

   Pozwalam sobie na złożenie skargi na Państwową Straż Rybacką podległą bezpośrednio Wojewodzie za popełnianie przestępstw w oparciu o bezprawną  uchwałę nr 1759/196 z 8 listopada 2016 r. Zarządu Województwa Mazowieckiego. Bezprawna uchwała wyłączyła 5 portów z prawa Polaków do powszechnego korzystania z wód publicznych wg art. 34 prawa wodnego. Strażnicy rybaccy, natychmiast po uprawomocnieniu się uchwały, grożąc mandatami zmusili kilkuset wędkarzy z Płocka do rezygnacji z połowu ryb w porcie w Płocku. W województwie mazowieckim, w wyniku uchwały, pozbawiono amatorskiego połowu ryb parę tysięcy Polaków z kartą wędkarską. Podstawowym obowiązkiem państwowych strażników wg art. 22 ust. 2 ustawy o rybactwie jest kontrola  przestrzegania ustawy oraz przepisów wydanych na jej podstawie. Tak więc Marszałek Struzik, przekraczając kompetencje Zarządu spowodował, że strażnicy Wojewody stali się przestępcami. Zarząd Województwa Mazowieckiego (6 osób) na podstawie art. 17 ust. 3 pkt 2 podjął bezprawną uchwałą nr 1759/196 z 8 listopada 2016 r. i zmienił tym art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym. Uchwała wyłączyła 5 portów (urządzenia wodne) z prawa do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb i wg przepisów państwowych. Zarząd wraz z Marszałkiem naruszyli tym art. 34 prawa wodnego przekraczając swoje uprawnienie określone art. 231 § 1 kodeksu karnego. Zarząd podjął bezprawną uchwałę  w oparciu o art. 17 ust. 3 pkt 2 i wyłączył kilka portów z wędkowania na 5 lat. Muszę tu dodać, że Marszałek jak i Zarząd zostali upoważnieni do ustalania zakazu wędkowaniaw określonych wodach i na czas niezbędny do zapewnienia rybom ochrony i możliwości odbycia tarła”. Artykuł ten nakazuje Zarządowi wprowadzanie zakazu wędkowania tylko w wodach użytkownika i w wodach   uprawnionego do rybactwa. Uprawnionymi do rybactwa są osoby fizyczne i okręgi PZW, którzy wygrali konkursy ofert i podpisali umowę z RZGW na gospodarkę rybacką. Wyraźnie jest to zaznaczone w art. 17 w linijce 13. Cytuję „- w określonych wodach i na czas niezbędny do zapewnienia rybom ochrony i możliwości odbycia tarła”. Wyżej w pkt a i b jak zaznaczono dotyczy to użytkownika i uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim. Użytkownikami są nadleśnictwa i dyrektorzy parków. Szkoda, że prawnik i Dyrektor Wydziału Prawnego Urzędu Wojewódzkiego nie raczyli dokonać analizy art. 17 będącego podstawą prawną bezprawnej uchwały. Wynika z tego, że tylko  Marszałkowie i zarządy mogą wyłączać z amatorskiego połowu ryb części wód użytkownika lub części  wód uprawnionego do rybactwa. Porty nigdy nie były i nie są częścią obwodów rybackich. Tak wiec wyłączenie portów jest bezprawne i jest spowodowane brakiem wiedzy co to są wody użytkownika i uprawnionego do rybactwa. Marszałek i 5 osób z Zarządu podejmując bezprawną uchwałę przekroczyli swe uprawnienia zmieniając art. 1 ustawy o rybactwie. Winni Oni odpowiadać z art. 231 § 1 kodeksu karnego. Mam nadzieję, że Wojewoda Mazowiecki skieruje to przestępstwo Zarządu do organów ścigania. Kilka tysięcy Polaków zostało pozbawionych prawa do wędkowania na przeszło pół roku. Uchwała Zarządu wprowadziła też w błąd strażników rybackich i spowodowała popełnianie przez nich przestępstw na paru tysiącach wędkujących w portach Polakach. Szkoda, że Komendant PSR nie zwrócił swej uwagi na wyeliminowanie portów z powszechnego prawa korzystania z wód publicznych. Wyjaśniam, że te jak i inne porty występują w art. 1 ustawy rybackiej pod nazwą urządzeń wodnych. Prawo wodne  art. 9 ust. 1 pkt 19 podaje, że pod pojęciem urządzeń wodnych należy rozumieć porty. Strażnicy przepędzili wędkarzy z 5 portów, wbrew art. 22 ust. 2 ustawy o rybactwie, zaczęli popełniać przestępstwa określone w kodeksie karnym z art. 231 § 1 jako przekraczanie swoich uprawnień. Przestępstwa te są zagrożone pozbawieniem wolności do 3 lat. Obecnie kłusownicy w porcie w Płocku z Radziwia i z otaczających port zakładów pracy, z braku wędkarzy, wzmogli kłusownictwo. Wędkujący w portach dzwonili do strażników informując o zauważonym kłusownictwie. Zamiast ochrony ryb Marszałek i Zarząd bezprawną uchwałą umożliwili kłusowniczy nie kontrolowany połów ryb. Szanowny Panie Wojewodo usilnie proszę rozstrzygnąć czy Państwowa Straż Rybacka ma być na usługach Marszałka Struzika i czy nie powinna przestrzegać art. 1 Konstytucji i ustawy o rybactwie uchwalonej przez Sejm, Senat i podpisanej przez Prezydenta RP czyli przez kilkaset Posłów, Senatorów i Prezydenta. Marszałek Struzik, w trosce o mazowieckie PZW i chyba na ich prośbę, razem z Zarządem, nie rozumiejąc przywołanego w uchwale przepisu, zmienili ustawę i spowodowali przestępczą działalność strażników rybackich. Pragnę Pana poinformować, że w wyniku rozprawy sądowej spowodowałem, że istniejący wtedy Okręg PZW we Włocławku został zmuszony do rezygnacji z wymuszania członkostwa w PZW za wędkowanie w porcie w Płocku. Jako były biegły sądu z wędkarstwa twierdzę, że w oparciu o art. 14. ust. 1a i ust.2 prawa wodnego, porty nigdy po 1989 r. nie były zaliczane do obwodu rybackiego bo są poza liniami brzegu. Nigdy okręgi PZW nie były prawem upoważnione do wymuszania członkostwa w uzyskanych do rybactwa obwodach rybackich. Powtarzam i uważam, że Marszałek wraz z członkami Zarządu Mazowieckiego przekroczyli swe uprawnienia i działają bezprawną uchwałą na szkodę interesu publicznego i prywatnego. Marszałek i Zarząd winni ponieść odpowiedzialność za uchwalenie tej bezprawnej uchwały. Wędkujący w Płocku proszą o to, bo Zarząd pozbawił praw publicznych Polaków na przeszło pół roku. Uważam, że Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Rybackiej powinien zostać również ukarany za działania strażników sprzeczne z ustawą i przepisami wydanymi  na jej podstawie. Mam nadzieję, że Komendant Wojewódzki PSR i strażnicy poinformują wędkarzy o przestrzeganiu przez nich przepisów Ustawy i zrezygnują z wymuszania bezprawnej uchwały. Skargę umieszczę na http://rybanaga.blogspod.com  i na Facebooku. 
Z poważaniem. Władysław Walczak.