piątek, 14 kwietnia 2017

Uwagi do pisma Dyrektora zespołu do Prezesa ZG PZW

Dyrektor Zespołu.
       Szanowny Panie Dyrektorze jestem mgr administracji, byłym biegłym sądu z wędkarstwa oraz wędkarzem od 60 lat. Dziwi mnie, że wśród pracowników Zespołu, brak jest znajomości przepisów prawa wodnego, ustawy o rybactwie śródlądowym, prawa o stowarzyszeniach i ustawy o sporcie. Pracownicy Zespołu nie mają wiedzy czym jest PZW jako stowarzyszenie? Nie mają też pojęcia czym jest PZW jako uprawniony do rybactwa i w oparciu o jakie dokumenty powinien prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką w obwodzie rybackim. Takie dokumenty dostępne są na stronach RZGW. Proszę też nie traktować PZW jako Sejmu i właściciela obwodów rybackich. Polski Związek Wędkarski jest stowarzyszeniem osób fizycznych i mogą uprawiać wędkarstwo według własnych reguł i tylko na własnych wodach. Powtarzam. PZW jako związek może tylko i wyłącznie organizować wędkarstwo i ustalać przepisy dotyczące członków i reguł wędkowania na swych własnych wodach. Na wodach publicznych obowiązują przepisy państwowe, czego Pan i Rzecznik nie chcą przyjąć do wiadomości. Polski Związek Wędkarski – czytaj okręgi PZW, jako osoby prawne, są w wyniku konkursu ofert, tylko i wyłącznie uprawnionymi do rybactwa i tylko w obwodach rybackich. Okręgi stały się tylko przedsiębiorstwami rybackimi. Uprawniony do rybactwa, wg artykułów 6, 6a, 6b, 6c, zgodnie z umową z RZGW ma zajmować się gospodarką rybacką. Działalność wędkarska PZW na wodach publicznych – w obwodach rybackich - jest bezprawna. Proszę przyjąć do wiadomości, że PZW jako uprawniony do rybactwa narusza przepisy art. 13 prawa wodnego organizując bezprawnie wędkarstwo wg swych reguł na wodach publicznych nie ograniczając się tylko do obwodów rybackich. PZW jako uprawniony do rybactwa pozbawił Polaków, wbrew art. 34 prawa wodnego, prawa do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb wg ustawy o rybactwie śródlądowym. Informuję, że Rząd w 1950 r. utworzył z przedwojennych towarzystw wędkarskich Polski Związek Wędkarski i przekazał im wody publiczne do organizowania wędkarstwa i rybactwa. W oparciu o wody publiczne Związek utworzył swe struktury organizacyjne. Struktury Związku funkcjonują do dziś. Zmiana ustroju nie przywróciła wód publicznych gminom i Skarbowi Państwa. Okręgi PZW w dalszym ciągu, wykorzystując układy a zwłaszcza funkcje w  RZGW, organizują swoje statutowe wędkarstwo na wodach publicznych. Bezprawie na wodach publicznych trwa. Wg mnie PZW do dziś nielegalnie wykorzystuje cudze wody (państwowe płynące) do organizowania wędkarstwa i czerpania korzyści finansowych z działalności statutowej. PZW zarejestrował się  w KRS dopiero 23. 04. 2002 r. Od 1989 do 2002 r. PZW w oparciu o wody publiczne prowadził bezprawną działalność wędkarską. Sąd Rejonowy dla M. ST. Warszawy w dniu 10.06.2013 dokonał zmian w rejestrze. PZW stał się związkiem sportowym zgodnie z ustawą o sporcie.  Pozwalam sobie w punktach 1, 2, 3, podać przykłady naruszania przepisów ustawy o rybactwie śródlądowym przez okręgi PZW jako uprawnione do rybactwa. Dziwi mnie fakt, że na te przepisy ani Dyrektor ani prawnicy Zespołu nie wrócili uwagi. 1, art. 7 ust. 2. ustawy wymaga od Polaków, podczas wędkowania na wodach publicznych, posiadania „karty wędkarskiej” lub „karty łowiectwa podwodnego” a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa należy dodatkowo posiadać jego zezwolenie na dany obwód rybacki. Ustawa o rybactwie śródlądowym nie wymaga posiadania legitymacji PZW. Dlaczego Dyrektor i jego pracownicy dają wiarę twierdzeniom PZW, że należy posiadać również członkowsko Związku? Okręgi PZW oferują zezwolenia dla nie zrzeszonych po kilkaset zł a dla członków PZW proponują składki i różnego rodzaju ulgi. Polacy, nie w ciemię bici, wybierają członkostwo w PZW bo taniej można wędkować na państwowej wodzie.  Polacy i Związek udają, że nie jest to przestępstwo. Dyrektor Zespołu traktuje też składki jako opłaty wbrew art. 7 ust. 8. Ciekawe dlaczego? 2, art. 7 ust. 2a upoważnia uprawnionego do rybactwa do określenia w tym  obwodzie rybackim dodatkowych ograniczeń dla wędkarzy. Ustęp ten wymienia nawet te ograniczenia. PZW jako uprawniony do rybactwa nie dość, że nie wykonuje tej dyspozycji, to wymaga od Polaków stosowania się do Regulaminu uchwalonego przez Zarząd Główny PZW. Nie jestem pewien czy Dyrektor Zespołu widział i przeanalizował zezwolenia okręgów a zwłaszcza czy zauważył, że okręgi zmieniły zezwoleniem niektóre przepisy ustawy. Proponuję tą lekturę. A zwłaszcza zawłaszczanie cudzych wód poza obwodami. 3, art. 7 ust. 8  pozwala uprawnionym na pobieranie opłaty za zezwolenie na konkretny obwód w wysokości przez siebie ustalonej. Z artykułu tego wynika, że okręgi PZW jako uprawnieni do rybactwa mogą pobierać tylko opłatę i na każdy obwód rybacki oddzielnie wg art. 7. ust. 2a. ustawy. Członkostwo i składki obowiązywały Polaków za komuny do 1989r.  Polacy nie muszą się zapisywać do PZW by uzyskać zezwolenie na wędkowanie w obwodzie rybackim. Niezbędna jest też wiedza Zespołu co to jest obwód rybacki i jakie są jego granice? Niedorzeczne jest twierdzenie Dyrektora, że „regulacje wydawania zezwoleń” „mieszczą się w granicach autonomii PZW”. To bzdura. Gdzie to jest napisane? Dyrektor sugeruje nawet zapisywanie się do PZW. Twierdzi, że PZW ma jakieś uprawnienia wynikające z art. 7 ust. 8 ustawy. Dyrektor nie rozróżnia opłaty od składek. Następna bzdura to twierdzenie, że ulgi dla członków wynikać powinny z prac na rzecz ochrony i zagospodarowania wód. Dyrektor pomylił ustawę o rybactwie ze statutem PZW. Brak wydawania zezwoleń w Krośnie powinno być zgłoszone do prokuratury jako przestępstwo uprawnionego do rybactwa za działania wbrew przepisom ustawy o rybactwie. Mam propozycję aby Dyrektor zmusił pracowników Zespołu do poznania ustaw prawo wodne i ustawy o rybactwie śródlądowym. Wskazane by było aby odpowiedni pracownik Zespołu znał: ustawy, rozporządzenia ministra, treści umów o rybactwo, zezwolenia okręgów na amatorski połów ryb oraz druki dokumentacji gospodarki rybackiej prowadzonej przez uprawnionego do rybactwa. Brak wiedzy z w/w przepisów i materiałów spowodowało złe rozeznanie w gospodarce rybackiej Związku i w sytuacji prawnej PZW na wodach publicznych. Nielegalne wędkarstwo w wodach publicznych było i jest akceptowane przez kolejne Rządy a zwłaszcza przez były Departament Rybołówstwa ministra rolnictwa. Proszę p. Dyrektora by następne pismo do ZG PZW żądało zlikwidowania bezprawnego wędkarstwa PZW w obwodach rybackich na wodach płynących Skarbu Państwa. Tylko znajomość przepisów państwowych może spowodować likwidację problemów z bezprawiem Związku na wodach publicznych. Ostrzegam, że likwidacja bezprawnego wędkarstwa może spowodować likwidację też i PZW. Stowarzyszenie PZW nie ma odpowiedniej ilości własnych wód by zabezpieczyć dla 640 000 członków możliwość wędkowania na swych wodach. Moje próby likwidacji bezprawia PZW na wodach publicznych poprzez prokuratury i fiskusa nie powiodły się. Może uda się to Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Sukcesem Rzecznika byłoby wg mnie nagłośnienie społeczeństwu Polskiemu o bezprawnym działaniu wędkarskim PZW na wodach publicznych i w obwodach rybackich. Pozostałe problemy rozwiążą się same. 
Z poważaniem. 
Władysław Walczak

niedziela, 9 kwietnia 2017

Chorowałem około dwóch miesięcy. Nie reagowałem na decyzje Wojewody w sprawie bezprawnej uchwały Zarządu Województwa Mazowieckiego, pozbawiającej Polaków wędkowania w niektórych portach. Otrzymałem z biura Rzecznika plik pism a wśród nich pismo Dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego do Prezesa ZG PZW z 17 marca 2017 z poważnymi błędami wynikającymi z braku znajomości ustaw. Zamieszczę na swym blogu i Facebooku uwagi do tego pisma. 

Władysław.

piątek, 3 lutego 2017

Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego

Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego
biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
 Z-ca Dyrektora Zespołu 

         Dotyczy: VII.7220.1.2014.MM. Szanowna Pani Dyrektor Marszałek Struzik jest lekarzem i nie zna, lub innych wprowadza w błąd, twierdząc: - że brak jest odrębnych regulacji amatorskiego  połowu ryb, - że to Krajowy Zarząd wyłączył porty z obwodów rybackich i – że likwidacja kłusownictwa przez uprawnionych do rybactwa pozwoli ochronić ryby. Sejm już 18 kwietnia 1985 r. czyli 31 lat temu ustawą o rybactwie śródlądowym ustalił przepisy dotyczące rybactwa i amatorskiego połowu ryb. Właściwy minister rozporządzeniem w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie uregulował pozostałe zasady amatorskiego połowu ryb, wymiary ochronne i okresy tarła dla poszczególnych gatunków ryb. Ustawa – prawo wodne zadecydowało , w związku kodeksem cywilnym, które wody i dna można oddawać w użytkowanie rybackie. Twierdzenie, Marszałka, że miejsce połączenia akwenów portowych z rzeką jest miejscem gromadnego przebywania ryb a nawet tarliskami. Nie ma to żadnego uzasadnienia w teorii i praktyce. Marszałek nie wie też czym jest PZW na wodach Skarbu Państwa wg prawa o stowarzyszeniach i wg art. 13 prawa wodnego. Nie jestem też pewien czy organy władzy i administracji odróżniają rybactwo od wędkarstwa i wiedzą do czego uprawniony jest Związek na wodach Skarbu Państwa. Zarząd, wyrażając zgodę na uchwałę, chyba nie wiedział, co znaczy „odrębne” w słowniku. Odrębne – to inne, swoiste, odrębna kwestia czy sprawa. A może Marszałek twierdząc, że brak jest odrębnych regulacji amatorskiego połowu ryb manipuluje Zarządem, Rzecznikiem i Wojewodą Mazowieckim by uchronić bezprawną uchwałę przed stwierdzeniem o jej nieważności. Prawo wodne art. 34 dało Polakom „każdemu”, w związku z art. 1 Konstytucji, prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych … w zakresie amatorskiego połowu ryb na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Ustawa o rybactwie śródlądowym już w art. 1 ust. 1 pkt 1 dała Polakom prawo do powszechnego korzystania z wędkowania w urządzeniach wodnych czyli w portach na podstawie dokumentu zwanego kartą wędkarską. (Prawo wodne art. 9 ust. 1 pkt 19 wyjaśnia co to są urządzenia wodne.) Konstytucja art. 31 ust. 2 stwierdza, że „ Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych”. Fałszywe jest twierdzenie Marszałka, że uchwała nie narusza art. 34 prawa wodnego. Uchwała Zarządu zabrała wszystkim posiadaczom kart wędkarskich prawo do powszechnego korzystania wędkarskiego w 5 portach na okres 5 lat i 7 miesięcy. Rozporządzenie w/w (Dz.U.2001.138.1559) w § 7 określa terminy odbywania tarła poszczególnych gatunków ryb. Dla informacji podaję. Tarło ryb odbywa się na terenie Polski przez cały rok. Ryby składają ikrę przeważnie w wodach stojących lub wolno płynących, odpowiednio dotlenionych przy zawadach, kamieniach, między korzeniami, w szuwarach, w trzcinach, trawach, na kamienistych dnach i na piaskach. Dna w portach pokryte są grubą warstwą szlamu z ropą, smarami, pyłem z farb i z nieczystości ze zrzutów z jednostek pływających lub tam parkujących. Większość ryb nawet zimujące w portach, z uwagi na takie dno, wypływa z portów na tarło. Pragnę zwrócić Pani uwagę, że tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach zarząd województwa może, drodze uchwały, wskazać miejsce i czas, w którym zakazano wędkowania. Zarząd Województwa Mazowieckiego wskazał, zamiast jednego miejsca, wbrew art. 17 ust. 3 pkt 2 aż 5 (słownie pięć) miejsc. Naruszyli tym przekraczając swoje uprawnienie art. 231 § 1 kodeksu karnego czyli popełnili przestępstwo. Uchwała ta nie została też przemyślana do końca bo określono jej czas trwania, też bezprawne, do 30 czerwca 2021 r. Czyżby Zarząd odmówił rybom ochrony w tych portach do końca roku? Wydaje mi się, że Marszałek, za namową przyjaciół, ma inne plany co do portów. Szkoda, że Rzecznicy nie zatrudniają, mimo tylu skarg, specjalisty ds. wędkarstwa. Może uniknęliby błędnych stwierdzeń w piśmie do mnie, nie wierzyliby niektórym Marszałkom i nie dali się manipulować byłym dyrektorom z departamentu rybołówstwa. Uchwała Zarządu Województwa Mazowieckiego naruszyła: art. 1 i art. 31 ust. 2 Konstytucji, art. 34 prawa wodnego, art.1 ust. 1 pkt 1 i art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym. Kłamstwo Marszałka co do braku odrębnych regulacji, niezrozumienie art. 17 ustawy rybackiej i braku odpowiedniej wiedzy pozwoliło Zarządowi podjąć tą bezprawną uchwałę. Takiego bubla prawnego, jak uchwała Zarządu, już dawno nie czytałem. Informuję ponadto, że Wojewoda Mazowiecki jako organ nadzoru, z upoważnienia art. 82 ustawy o samorządzie województwa, może wstrzymać wykonanie tej bezprawnej uchwały. Z poważaniem Władysław Walczak       

czwartek, 26 stycznia 2017

Ponowna skarga do Wojewody na uchwałę Zarządu Województwa Mazowieckiego

Wojewoda Mazowiecki p. Zdzisław Sipiera.

        Szanowny Panie Wojewodo pozwalam sobie ponowić skargę na Zarząd Województwa Mazowieckiego za podjęcie uchwały nr 1759/196/16 z dnia 8 listopada 2016 r. zakazującej całkowitego uprawiania amatorskiego połowu ryb w wymienionych tam 5 portach rzecznych. Ponowna skarga wynika z celowego wprowadzenia przez Marszałka Województwa Mazowieckiego Wojewody Mazowieckiego w błąd co do „braku odrębnych regulacji amatorskiego połowu ryb” i jest, moim zdaniem, manipulacją mającą uchronić bezprawną uchwałę przed uznaniem jej za nieważną. Taka uchwała Zarządu działa na szkodę interesu publicznego i winna podlegać ściganiu. Proszę też o przywrócenie terminu 30 dni orzekania o nieważności uchwały a spowodowanej  wprowadzeniem w błąd Wojewodę przez Marszałka. To nie pierwsza bezprawna uchwała Zarządu pod przewodnictwem Marszałka Struzika. Po 1945 r. obowiązywała ustawa o rybołówstwie z 1932 r. w której uregulowano sportowy połów ryb wędką dla posiadaczy kart wędkarskich. Obecnie obowiązuje, parę razy aktualizowana, ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym, która reguluje rybactwo i amatorski połów ryb. Kilka lat temu Zarząd i Marszałek Struzik podjęli uchwałę wbrew art. 14 ustawy o rybactwie śródlądowym ustanawiając obręb ochronny na ujęciu wody dla Orlenu poza obwodem rybackim. Marszałek nakazał, już wtedy, policji i straży rybackiej egzekwowanie od wędkujących tej uchwały. Znał już wtedy przepisy wędkowania. Funkcjonariusze w dalszym ciągu patrolują ujęcie i nakładają nielegalne mandaty za tę bezprawną uchwałę. Marszałek w piśmie do Wojewody Mazowieckiego zataił istnienie ustawy, która od 31 lat, reguluje amatorski połów ryb na wodach publicznych. Sądzę, że Marszałek nie ma pojęcia co w języku polskim znaczy słowo odrębne. Użycie przez Marszałka w piśmie do Wojewody zwrotu „braku odrębnych regulacji amatorskiego połowu ryb” wymusiła na Wojewodzie odmowę uchylenia bezprawnej uchwały. To kłamstwo Marszałka uprawniło twierdzenie, że uchwała Zarządu nie naruszyła prawa do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb wg art. 34 prawa wodnego. Bezsprzecznym jest, że uchwała Zarządu z 8 listopada 2016 r. naruszyła: 1) -art. 1 i art. 31 ust. 2 Konstytucji, 2) -art. 34 prawa wodnego, 3) -art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym, 4) -art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie śródlądowym. Ad 1, pozbawiono obywateli prawa do korzystania z dóbr wspólnych Polski jakimi są te porty na wodach publicznych. Co z wodami w obwodach rybackich, w przystaniach, kąpieliskach, zatokach i w wodach stojących? Twierdzę, że 5 osobowy Zarząd nie ma kompetencji do wprowadzania zakazu wędkowania w portach i nie wynika to z art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie. Ad 2, Polacy zgodnie z art. 34 mają prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb. Z wyroku WSA w Łodzi II SA/Łd 1000/07 z dnia 08.01. 2008 r. LEX 381609 „ Korzystanie z wód publicznych stanowiących własność Skarbu Państwa ma charakter powszechny i wszelkie ograniczenia w korzystaniu, dysponowaniu tymi wodami winny wynikać z ustawy – Prawo wodne”. Podobnie brzmi art. 31 ust. 2 Konstytucji „Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych”. Marszałek uważa, że „jego” Zarząd może zmieniać nawet ustawę. Ad 3, ustawa o rybactwie śródlądowym art. 1 ust. 1 pkt 1 włączyła wody w urządzeniach wodnych czyli w portach do uprawnień Polaków z racji połowu ryb wędką. Porty nie zalicza się do obwodów rybackich bo są poza liniami brzegu, a wędkowanie odbywa się tam na podstawie dokumentu zwanego kartą wędkarską lub kartą łowiectwa podwodnego. Ad 4, W szczególnie uzasadnionych przypadkach wg art. 17 ustawa rybacka upoważniła: marszałka województwa, właściwego ministra i zarządy aby zezwalać na odstępstwa od wymienionych w ustawie zakazów, a w określonej wodzie i na czas niezbędny chronić ryby oraz zapewnić im możliwość odbywania tarła. Dyspozycja tego przepisu dotyczy, jak wynika to z treści, wszystkich wód publicznych. Sądzę, że i tym razem Marszałek nie zrozumiał znaczenia zwrotu „ W szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Do szczególnie uzasadnionych przypadków ustawa w art.17 zalicza zwłaszcza: cele zarybieniowe, hodowlę, ochronę zdrowia ryb i badania naukowe. Zgodnie z ust. 3 art. 17 ustawy w celu ochrony ryb i zapewnienie im możliwości odbywania tarła zaliczyłbym: zatory, przegradzanie sieciami rzek, zatrucia, przyduchy letnie i zimowe. W art. 17 ust. 3  pkt 1 i 2 ustawa o rybactwie upoważnia marszałka województwa i zarządy województwa do ochrony ryb i zapewnienia im możliwości odbywania tarła. W pkt 1 marszałek województwa, w drodze decyzji administracyjnej, może użytkownika wody lub uprawnionego do rybactwa zobowiązać aby w określonej wodzie i w czasie niezbędnym zapewnił rybom ochronę i możliwość odbycia tarła. Podobne decyzje może podjąć zarząd, który ma wskazać uchwałą miejsce i czas ochrony ryb i zapewnić rybom określonego gatunku możliwość odbywania tarła. Zarząd może też w tym określonym miejscu i czasie wprowadzić częściowy lub całkowity zakaz wędkowania. Zarząd Województwa Mazowieckiego wbrew art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie przekroczył swe uprawnienie bo uchwałą wyznaczył aż 5 miejsc a czas określił na 5 lat i 7 miesięcy. Sądzę, że Marszałek wraz z Zarządem popełnili przestępstwo określone art. 231 § 1 kodeksu karnego. Pozbawiono też Polaków prawa do powszechnego korzystania wędkarskiego w 5 portach na okres 5 lat i 7 miesięcy. Zakazy całkowitego lub częściowego amatorskiego połowu ryb mają na celu, wg mnie, umożliwienie tarła w obrębach hodowlanych i ochronnych, ochronę ryb i wędkarzy. Marszałek może mógłby, zamiast zakazu wędkowania w 5 portach na przeszło 5 lat, w oparciu o środki unijne przyczynić do oczyszczenie tych portów z brudów po PRL. Ryby bowiem odbywają tarło w wodach stojących lub wolno płynących i odpowiednio dotlenionych. Ikrę składają w zawadach, przy leżących na dnie drzewach, w krzakach, korzeniach, szuwarach, trzcinach, trawach, na  kamienistym dnie, na żwirze i na piaskach. W portach dna są równe i pokryte grubą warstwą szlamu zawierającego ropę, smary, pył z farb i śmieci ze zrzutów z jednostek pływających. Nie zauważyłem by ryby, poza szczupakami i sandaczami, odbywały tarło w portach. Szczupaki i sandacze wchodzą na tarło do portu w Płocku ale ikrę składają tylko przy wybetonowanych torach pochylni gdzie nie ma takiego szlamu. Praktycznie po rozpuszczonym lodzie przeważnie w kwietniu aż do września brak jest i ryb i wędkujących w portach. Zimowe próby wędkowania spod lodu nie przynoszą efektów w postaci ryb. Pogłowie ryb, z uwagi na intensywne odłowy rybackie PZW, znacznie się obniżyło. Rozporządzenie ministra (Dz.U.2001.138.1559) w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie określiło w § 7 okresy ochronne ryb czyli czasy tarła poszczególnych gatunków ryb na terytorium Polski. W tych okresach marszałkowie, właściwy minister i zarządy mogą stosować uprawnienia wynikające z art. 17 ustawy. Tarła poszczególnych rodzajów ryb odbywają się przez okrągły rok. Podobne okresy ochronne dotyczą ryb na wodach województwa mazowieckiego. Zarząd wraz z Marszałkiem nie znają, jak zwykle, w/w rozporządzenia bo zakończyli ochronę ryb i tarła w portach na koniec czerwca 2021 r. Co zamierza Zarząd w drugiej połowie roku 2021? Czy od 1 lipca 2021 r. ryby będące w tarle nie wymagają już ochrony Zarządu. Panie Wojewodo Mazowiecki, nawet nie przypuszczałem, że Marszałek wprowadzi Pana w błąd co do braku odrębnych regulacji amatorskiego połowu ryb. Od 1985 r. obowiązuje ustawa o rybactwie śródlądowym zawierająca przepisy amatorskiego połowu ryb. Poza tym należy uznać, że uchwała Zarządu jest sprzeczna z art. 34 prawa wodnego. Tak więc art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy o rybactwie, tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach, w celu ochrony ryb i zapewnienia rybom możliwości odbywania tarła tylko w określonej wodzie i w określonym czasie, pozwala zarządom wprowadzać częściowy lub całkowity zakaz amatorskiego połowu ryb. Skoro art. 17 ust. 3 pkt 2 ustawy wymaga określenia tylko jednego miejsca i określenia czasu tarła danego gatunku ryb to należy uznać, wg mnie, że uchwała Zarządu nie spełnia wymagań w/w artykułu. Jest więc dotknięta wadą prawną i nie może obowiązywać obywateli. Proszę Pana Wojewodę, w imieniu wędkujących, o ponowne wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej uchwały Zarządu Województwa Mazowieckiego. Telefony od wędkujących upoważniają mnie do występowania w imieniu pozbawionych prawa do wędkowania w tych portach. Z poważaniem. Władysław Walczak.

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Komentarz do odpowiedzi Wojewody Mazowieckiego

Dyrektor Wydziału Prawnego P. Bogdan Brożyna. 

      Szanowny Panie Dyrektorze Marszałek Struzik wprowadził Wojewodę Mazowieckiego w błąd stwierdzając brak odrębnych regulacji. Takiej bzdury jeszcze nie słyszałem. Dziwię się, że Wojewoda, Dyrektor i jego prawnicy uwierzyli Marszałkowi. Sejm już 18 kwietnia 1985 r. ustawą o rybactwie śródlądowym wprowadził odrębne regulacje dotyczące rybactwa i amatorskiego połowu ryb. Do 1985 r. obowiązywała ustawa o rybołówstwie z 1932 r. Marszałek p. Struzik jako lekarz nie wiedział lub udaje, że nie wiedział, że ustawa o rybactwie śródlądowym wprowadziła przepisy dotyczące rybactwa i amatorskiego połowu ryb. Stąd jego błędne lub tendencyjne twierdzenie o braku odrębnych regulacji. Z autopsji wiem, że Marszałek stosował kilka lat temu w oparciu o ustawę praktyki na szkodę Polaków i ich prawa do powszechnego korzystania z wód publicznych. Lekarz nie zrozumiał też co może zarząd województwa uchwalić „W szczególnie uzasadnionych przypadkach”. Marszałek Województwa Mazowieckiego, jak mniemam, nie rozumie też znaczenia słów i zwrotów w języku polskim. Wyraz odrębne to odmienne, niepodobne, swoiste, odrębne rozdziały, odrębne kwestie czy sprawy. Marszałek nie rozumie też co to są szczególnie uzasadnione przypadki. Podaję, że ja zaliczam do nich: zatrucia i wszelkiego rodzaje przyduchy: letnie i zimowe. Bezprawną uchwałą Zarząd wprowadził zakaz wędkowania dla Polaków w 5 portach wbrew art. 1 ust. 1 pkt 1 ustawy o rybactwie naruszając tym art. 34 prawa wodnego czyli prawo każdego do powszechnego korzystania z wód śródlądowych. Port w Płocku służy kilku zakładom do działalności gospodarczej. Żaden przepis ustawy nie nakłada na kierownictwa zakładów obowiązku ochrony ryb. Biorąc pod uwagę brak, wg Marszałka, odrębnych regulacji wędkowania pozwoliło Zarządowi podjąć bezprawną uchwałę. Mniemam, że sugestia Marszałka o braku odrębnych regulacji miała wpływ na wyrażenie zgody na uchwałę przez Zarząd i decyzję Wojewody Mazowieckiego o odmowie uznania uchwały za nieważną. Opinia Zakładu Rybactwa nie upoważnia Zarządu do wprowadzania zakazu wędkowania w portach na przeszło 5 lat. To nie Sejm. Prawnicy Urzędu powinni przeanalizować art. 17 ust. 3 ustawy o rybactwie porównując uprawnienia marszałka i zarządu. Z takiej analizy wynika, że i marszałek i zarząd mogą w określonych wodach i na czas niezbędny zapewnić rybom ochronę i tarło. Dotyczy to uprawnionych do rybactwa, obrębów ochronnych i obrębów hodowlanych. Pismo Marszałka do mnie nie było ani wyczerpujące ani nie zawierało przyczyn tej bezprawnej uchwały. Panie Dyrektorze prowadzę swój blog http://rybanaga.blogspot.com i zamieszczam na nim wszystko dotyczące uchwały. Jest też pismo Marszałka z rzeczowymi błędami i moja odpowiedź. Zapraszam na swoje strony. Jest też tam odpowiedź na pismo Marszałka a które skierowałem też do Wojewody Mazowieckiego. Sądzę, że Marszałek przygotowywał już wcześniej uchwałę na czyjeś zlecenie. Biorąc powyższe pod uwagę mniemam, że Marszałek manipuluje Wojewodą by uzyskać akceptację bezprawnej uchwały. Nie stać mnie na skierowanie sprawy do sądu administracyjnego, dlatego proszę o wskazanie mi emailem organu odwoławczego.  Z poważaniem Władysław Walczak.