wtorek, 18 sierpnia 2015

Wędkarze i miesięczniki wędkarskie

Redaktorzy Naczelni miesięczników wędkarskich.

 Szanowni Panowie z przykrością informuję, że miesięczniki podają błędne informacje o przepisach państwowych na wodach publicznych i o PZW. PZW w 1989 r. wraz ze zmianą ustroju utraciło „zawłaszczone” wody publiczne do organizowania wędkarstwa na wodach publicznych, czyli do pobierania składki członkowskiej, innych składek i ustalania przepisów dla wędkujących na wodach publicznych. Nigdy też po 45 r. przepisy państwowe nie upoważniały jakiegokolwiek stowarzyszenia do organizowania wędkarstwa na wodach samorządowych stojących i na wodach płynących Skarbu Państwa. To co organizuje PZW w zakresie wędkarstwa na wodach publicznych to pozbawienie Polaków ich prawa do powszechnego korzystania z wędkarstwa oraz osiąganie nienależnych korzyści finansowych do 100 ml. zł. rocznie w postaci składek. Pozwalam sobie przypomnieć, że ustawa - Prawo wodne art. 13 ust. 2 upoważnia dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej do oddawania tylko obwodów rybackich w użytkowanie rybackie. Polacy, obywatele, każdy, artykułem 34 prawa wodnego, otrzymali wody publiczne do amatorskiego połowu ryb wg przepisów państwowych i bez pośrednictwa jakiejkolwiek organizacji. Oznacza to, że osoby fizyczne i prawne w tym i PZW nie mają prawa na wodach publicznych  organizować swych struktur, pobierać składek czy ustanawiać jakieś regulaminy wędkowania. Prawo wodne art. 37 ust. 8 pozwala tylko różnym osobom na rybackie korzystanie. Każdy Polak natomiast w oparciu o kartę wędkarską ma prawo uprawiać amatorski połów ryb na wodach samorządowych stojących i na wodach płynących Skarbu Państwa poza obwodami rybackimi. Każdy Polak może również wędkować w obwodzie rybackim jeżeli wykupi od uprawnionego w tym i od PZW zezwolenie za opłatą na dany obwód rybacki. Wymuszanie zezwoleniem przynależności do PZW pobieranie wpisowego, składki członkowskiej i innych składek jest sprzeczne z art. 7 ust. 8 ustawy rybackiej. Pobieranie składek to działalność, wg mnie przestępcza.  Pragnę uzmysłowić wszystkim, że posiadacz zezwolenia może wędkować w obwodzie na który wykupił zezwolenie a oprócz tego w wodach samorządowych i poza obwodami rybackimi czyli w: rowach, bagnach, bajorach, zatokach bez dopływów, zalewach, rozlewiskach i we wszystkich urządzeniach wodnych o ile jest do nich dostęp z brzegu czy poprzez wodę. Urządzenia wodne to n/p: porty, ujęcia wód, przystanie, kąpieliska itp. Wynika to z art. 1 i 7.2 ustawy  o rybactwie śródlądowym. Poza tym art.7 ust.2 dzieli wody płynące Skarbu Państwa na dwa rodzaje: 1)- wody uprawnionego do rybactwa (obwody rybackie) i 2)- wody poza obwodami rybackimi. Stwierdzam, że okręgi PZW są wg przepisów państwowych i umów tylko uprawnionymi do rybactwa i mogą przy pomocy narzędzi i urządzeń połowowych-rybackich łowić ryby i inne organizmy żyjące w wodach obwodów rybackich czyli w wodach uprawnionego do rybactwa. Minister rolnictwa a zwłaszcza, wg mnie, Departament Rybołówstwa nie wymagają stosowania się do przepisów państwowych lub są zmuszani do tego przez komisję sejmową ds. wędkarskich albo poprzez układy do tolerowania PZW i ich bezprawnych działań na wodach publicznych. Nie rozróżnia się wędkarstwa od rybactwa. Myślę też, że znajomość przepisów państwowych z zakresu wędkarstwa i rybactwa jest żadna. Dotyczy to wędkarzy, Państwowej Straży Rybackiej, Społecznej Straży Rybackiej będącej w dyspozycji okręgów PZW, dyrektorów RZGW, KZGW, jednostek uprawnionych do opiniowania operatów rybackich, miesięczników wędkarskich, Rzecznika Praw Obywatelskich, policji, straży miejskich i gminnych a nawet NIK-u. Nie ma też podstawowej wiedzy „co to jest obwód rybacki, jakie są jego granice” oraz czym to skutkuje? Co gorsze PZW i wędkarze nie mają pojęcia co oznacza prawo obywatela do korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych i zgodnie z przepisami państwowymi. Przykre ale prawdziwe. Stąd bałagan i bezprawie na wodach publicznych. Błędna jest też interpretacja, że dyrektor RZGW jest uprawnionym do rybactwa wg art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy rybackiej. Bycie uprawnionym do rybactwa w obwodzie rybackim uwarunkowane jest ustępami 2, 3 i 4 art.13 prawa wodnego czyli opłatą, udziałem w konkursie ofert, posiadaniem pozytywnie zaopiniowanego operatu rybackiego i umowy o rybactwo na przynajmniej 10 lat. Udowodnił to NIK. Niektórzy prawnicy manipulują przepisami n/p punktem 3 § 5 nowego rozporządzenia w sprawie operatu jako możliwości odstępowania od połowów ryb na narzędzia i urządzenia połowowe. Okręgi PZW zgodnie z umowami zawartymi z dyrektorami RZGW muszą prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką. Akcja „Stop sieciom w PZW”, choć słuszna, jest niemożliwa bo oznacza likwidację działalności gospodarczej w PZW a tym samym likwidację PZW. PZW istnieje i ma się dobrze mimo wymuszania zezwoleniami członkostwa, składek i stosowania się do RAPR. Dziwne ale „warszawka” nie pozwala by tylu „zasłużonych” działaczy poszło z kijami łowić ryby. Proponuję WŚ „Stop składkom na wodach publicznych”. Może to skutkować delegalizacją PZW. Byłoby to wreszcie zgodne z prawem i życzeniami Polaków. Stop sieciom to stop umowom RZGW o rybactwo z PZW. To pozbawienie podstawy prawnej istnienia PZW na wodach publicznych. Nie jest to na razie możliwe. Potrzeba na to lat do czasu wygaśnięcia istniejących umów o rybactwo. Delegalizacja załatwiłaby jedynie bezprawie PZW na wodach publicznych w zakresie wędkarstwa. Pragnę także zwrócić uwagę na art.1 ust.1. pkt 1 i ust. 2 oraz art. 6 ust.1. ustawy rybackiej które określają rodzaje gospodarek rybackich. Zgodnie z tymi przepisami na wodach publicznych można prowadzić chów, hodowlę i racjonalną gospodarkę rybacką. W ustawach nie ma i nie było „wymyślanych” gospodarek: rybacko – wędkarskich, wędkarsko – rybackich, prawidłowej, wg Olsztyna, gospodarki wędkarskiej a wg Szczecina: gospodarki rybacko towarowej, gospodarki rybacko – wędkarskiej, gospodarki wędkarskiej i gospodarki rybackiej wyspecjalizowanej. Uniwersytety w Olsztynie i w Szczecinie oraz Instytut w Olsztynie nie zostały ustawą upoważnione do określania rodzajów gospodarek innych niż w ustawie. Rozporządzenie o operatach rybackich też nie upoważnia „uprawnionych jednostek” do wymyślania w/w typów gospodarek rybackich. Sądzę, że nie do wszystkich dotarł jeszcze 1989 r. i, że PZW nie ma upoważnienia by zezwoleniami na obwody rybackie na wodach Skarbu Państwa wymagać od Polaków: członkowstwa w PZW, wnoszenia innych składek, przestrzegania RAPR uchwalonego przez ZG PZW, pobierania innych bardzo wysokich składek n/p za trolling czy tworzenia na wodach publicznych łowisk górskich czy specjalnych. Porady prawne i treści w artykułach miesięczników wędkarskich nie są precyzyjne a często wprowadzają w błąd wędkujących. Miesięczniki, nie wiedzieć dlaczego, nie przedstawiają przepisów państwowych. Przywołują natomiast Regulamin ZG PZW lub „warunki” zezwolenia nie wiedząc chyba, że „takie zezwolenia PZW” są sprzeczne z ustawą czyli są bublem prawnym. Ustawa wymaga udostępniania zezwoleń za opłatą tylko na poszczególne obwody. Warunki zezwolenia, przypominam, muszą być zgodne z art. 7 ust. 2a ustawy rybackiej. RAPR ZG PZW nie obowiązuje na wodach publicznych bo te wody nie są własnością PZW. Niektórzy twierdzą nawet, wbrew przepisom, że uprawniony ma prawo do wyłączania z amatorskiego połowu ryb konkretnych rejonów użytkowanego akwenu.  Podaję, że uprawniony nie musi nawet informować wędkarzy o planowanych odłowach. Wędkarz ma obowiązek (art. 8 ust. 1 pkt 12 lit a ustawy) połowu ryb powyżej 50 m od ustawionych narzędzi połowowych rybackich. Parodią z Konstytucji i z art. 22 ust. 2 ustawy jest karanie przez PSR wojewodów wędkarzy za niestosowanie się do RAPR. Zastanawiam się kiedy wreszcie ludzie, wędkarze, organy władzy, administracja, uczeni czy czołowi działacze PZW będą poważnie traktowali przepisy państwowe i cudzą własność. Okręg PZW n/p Mazowiecki wpisał do zezwolenia drobne wody i jeziora poza obwodami a Straż Wojewody mandatami wymaga na niektórych z nich respektowania RAPR. To właśnie wymaga  nagłośniania. Kiedy wreszcie ludzie, wędkarze, organy władzy, administracja w tym i RZGW, upoważnieni do opiniowania operatów czy „aktyw” PZW zrozumieją co to jest prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych, z wód morza terytorialnego i wg przepisów państwowych? Mam nadzieję, że zobligują Panowie redaktorzy swych pracowników do prezentowania właściwych przepisów prawnych i traktowania PZW jako uprawnionych do rybactwa. Wracam na swój blog, http://rybanaga.blogspot.com na którym będę dalej prezentował swoje przemyślenia i właściwe przepisy państwowe. Zezwalam na przedruki, na wykorzystywanie zamieszczanych tam informacji i wiedzy. Dzięki książce „Wędkarstwo spinningowe” p. J. Kolendowicza i swej wiedzy z przepisów państwowych uprawiam spinning na wodach poza obwodami i w dodatku za darmo. Przy pomocy wędkarzy a zwłaszcza redaktorów miesięczników wędkarskich moglibyśmy zlikwidować PZW jako ostatnią ostoję komuny. Połów sieciami to działalność rybacka legalna, którą Rząd mógłby zlikwidować. Upublicznienie wymuszania przez okręgi PZW zezwoleniami członkowstwa w PZW, żądania innych składek, wymaganie stosowania się do RAPR spowoduje, mam nadzieję, delegalizację PZW jako związku sportowego lub jak chcą działacze stowarzyszenia. Moje wcześniejsze propozycje nie zostały zaakceptowane przez miesięczniki wędkarskie. Likwidacja PZW przywróci Polakom ich prawo i zostanie tym samym zlikwidowana rabunkowa gospodarka rybacka. Polecam Panom Redaktorom te uwagi i propozycje. Polecam też następne moje uwagi o przepisach i problemach dotyczących wód publicznych. Z poważaniem. Władysław Walczak

piątek, 22 maja 2015

Komentarz do komentarzy


 Moje trzy grosze w sprawie artykułu „Wędkarze wyrzuceni z jezior” zamieszczonego w WŚ 4/2015 i komentarz do komentarzy w WŚ 5/2015 Redaktora Naczelnego p. Jacka Kolendowicza i p. prof. dr hab. Arkadiusza Wołosa – kierownika Zakładu Bioekonomiki Rybactwa w Instytucie Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie. Muszę przypomnieć, że w 1989 r. zmienił się ustrój w Polsce. Zmieniono przepisy i decyzje Rządu PRL. PZW stał się stowarzyszeniem a później związkiem sportowym i stracił pozycję „nadwłaściciela” wód publicznych do organizowania na nich wędkarstwa. Obecnie Polak – każdy może wędkować korzystając z prawa Polaka do powszechnego korzystania z wód publicznych i bez pośrednictwa PZW. Obecne PZW zajmuje się tylko rybactwem na podstawie umów cywilnoprawnych i tylko w obwodach rybackich. Z braku znajomości i rozumienia aktualnych przepisów dyrektorzy RZGW „wyrzucili z obwodów rybackich obywateli posiadających karty wędkarskie lub karty łowiectwa podwodnego”. Naruszyli tym prawo i pozbawili obywateli prawa do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb. Kontrola gospodarki rybackiej przez NIK nie zmieniła bezprawia na wodach publicznych w wykonaniu RZGW i PZW. Po tej kontroli RZGW bezprawnie zakazały Polakom połowu ryb na wędkę w obwodach nie oddanych do rybactwa a PZW w dalszym ciągu i wbrew ustawie pobiera składki a zezwoleniem zobowiązuje posiadaczy kart do przestrzegania Regulaminu uchwalonego przez Zarząd Główny PZW. Dla ścisłości podaję, że związek sportowy PZW nie jest właścicielem wód publicznych. Okręgi PZW są tylko uprawnionymi do rybactwa i tylko w obwodach rybackich. Ustawa zobowiązuje „uprawnionych” do sprzedawania zezwoleń na amatorski połów ryb za ewentualną opłatą na poszczególne obwody. Granice obwodów w drodze rozporządzeń określili dyrektorzy RZGW. Niektóre twierdzenia w miesięcznikach i komentarzach, moim zdaniem, nie pokrywają się z przepisami państwowymi. Rybactwo to działalność gospodarcza polegająca na zarobkowym połowie ryb i organizmów wodnych na narzędzia i urządzenia połowowe i tylko w obwodach rybackich na wodach płynących Skarbu Państwa. Obwód rybacki to wydzielona powierzchnia wody płynącej w granicach linii brzegu i tylko nad gruntem Skarbu Państwa. Zgodnie z prawem wodnym i z ustawą rybacką można wyróżnić chów, hodowlę i racjonalną gospodarkę rybacką jako rodzaje gospodarki rybackiej. Zasady i warunki rybackiego korzystania z obwodu rybackiego są określone w przepisach ustawy o rybactwie śródlądowym. Zasady i warunki amatorskiego połowu ryb na wodach płynących Skarbu Państwa i na wodach stojących na gruntach samorządowych określa ta sama ustawa o rybactwie. Z pewnym  zażenowaniem stwierdzam, że większość nie rozróżnia wędkarstwa od rybactwa. Wód publicznych od wód PZW. Niezrozumiałe jest też dla większości „prawo Polaka do powszechnego korzystania z wód publicznych”. Twierdzę też, że dyrektorzy RZGW nie są uprawnionymi do rybactwa wg art. 4. ust. 1. pkt 2 ustawy rybackiej. Prawo wodne art. 13 ust. 2 upoważnia dyrektorów do oddawania obwodu rybackiego do rybackiego korzystania. Wg tego samego artykułu uprawnionym do rybactwa może być ten, kto spełnia  warunki określone w ustępach 3, 4 i 5 tj. musiałby posiadać umowę za opłatą roczną na okres co najmniej10 lat,  posiadać pozytywnie zaopiniowany operat rybacki i wygrać konkurs ofert na dany obwód. Dyrektorzy RZGW są organami administracji, zakładami budżetowymi i mają realizować zadania art. 92 prawa wodnego. Podaję też, że statuty nadane regionalnym zarządom przez Ministra Środowiska nie upoważniają dyrektorów do czasowego prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w poszczególnych obwodach nie  oddanych do rybactwa. Informuję, że sprzedawane lub dawane zezwolenia, jak robili to dyrektorzy, na wszystkie obwody nie oddane do rybactwa były sprzeczne z ustawą. Ustawa rybacka wymaga pobierania opłat za wydane zezwolenia tylko na poszczególne obwody. Ustawa o rybactwie śródlądowym nie upoważnia też dyrektorów RZGW do wyłączania obwodów z amatorskiego połowu ryb. Podaję, że nawet taki organ władzy jakim jest zarząd województwa  może w drodze uchwały wskazać miejsce i czas, w którym obowiązuje całkowity albo częściowy zakaz amatorskiego połowu ryb. Z uwagi jednak na prawo każdego do powszechnego korzystania z wód publicznych zarząd wojewódzki musi uchwałę ogłosić i opublikować w wojewódzkim dzienniku urzędowym. Dyrektor RZGW Warszawa niczym Sejm opracował własny, wbrew ustawie, regulamin wędkowania, sprzedawał zezwolenia po różnych cenach dyskryminując tym Polaków i cudzoziemców. Takie naruszanie prawa winno być zgłaszane do prokuratorów prokuratur rejonowych jako przekroczenie uprawnień z art. 231 kk. Ustawy nie upoważniają uprawnionych do rybactwa w tym i PZW do organizowania wędkarstwa nawet w obwodach rybackich tj. do wymagania zezwoleniem: - członkostwa w PZW, posiadania legitymacji, wnoszenia innych składek i przestrzegania RAPR uchwalonego przez ZG PZW. Wody publiczne to dla PZW wody cudze a wykorzystywanie ich do pobierania nienależnych korzyści finansowych w postaci składek określam to jako czyn zabroniony z art. 286 § 1 kk. Amatorski połów ryb może odbywać się zgodnie z art. 1 ustawy rybackiej w powierzchniowych wodach śródlądowych, w wodach znajdujących się w urządzeniach wodnych oraz w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb. Słusznie prof. Wołos zwrócił uwagę, że amatorski połów winien odbywać się wg przepisów odrębnych tj. ustawy o rybactwie śródlądowym wskazując na art. 7 ust. 2. Pragnę zauważyć, że art. 7 ust. 2 ustawy to dwa przepisy. Pierwszy upoważnia „każdego” do wędkowania na podstawie kart w wodach poza wodą uprawnionego do rybactwa. Drugi wymaga posiadania przez wędkującego dodatkowo zezwolenia, jeżeli amatorski połów odbywa się w wodzie uprawnionego do rybactwa. Muszę tu dodać, że wędkujący w obwodzie rybackim winien posiadać zezwolenie na „ten” konkretny obwód a wynika to z art. 7. ust. 2a ustawy. Płynące wody publiczne nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu za wyjątkiem np. rybactwa. Pozwalam sobie zauważyć, że, amatorski połów ryb na wodach publicznych może uprawiać „każdy” i bez pośrednictwa osób fizycznych i prawnych w tym PZW czy RZGW. Artykuł. 7 ust. 2 ustawy rybackiej podzielił wody płynące na dwa obszary wodne tj. wody uprawnionego do rybactwa (obwody rybackie) i pozostałe wody. Wody pozostałe to wody w urządzeniach wodnych {porty, przystanie, kąpieliska, ujęcia wodne itp. (art. 9 prawa wodnego)} i wody poza linią brzegu czyli poza granicą obwodu tj. zatoki bez dopływów, zalewy, rozlewiska, bajora, mokradła czy starorzecza. „Każdy” posiadacz karty może wędkować również na wodach samorządowych i w obwodach nie oddanych do rybactwa. „Każdy” z kartą może wędkować w „tym” obwodzie rybackim (woda uprawnionego do rybactwa) jeżeli będzie posiadał zezwolenie na ten obwód. Uważam, że dyrektorzy RZGW winni zrewidować dotychczasowe obwody i granice obwodów by dopasować je do możliwości finansowych ewentualnych przyszłych uprawnionych. Obwód np. na rzece Ochni przepływającej przez Kutno nie powinien być obwodem bo nie ma w nich ryb ani dla wędkarzy ani dla rybaków. Takich obwodów może być sporo. Dziwne dla mnie też są użyte zwroty np. „klasyczna gospodarka wędkarska” czy „w postaci nadzoru gospodarczego”. Co to jest klasyczna gospodarka wędkarska, na czym ma polegać, z jakiego przepisu ustaw ona wynika, kto ma ją organizować i na jakich wodach? Dyrektorzy RZGW nie są upoważnieni ustawą do nadzoru nad wędkującymi nawet w obwodach rybackich. Pragnę uzmysłowić wszystkim, że Sejm dał tylko Polakom prawo do wędkowania w obwodach rybackich i w pozostałych wodach publicznych.  Okręgi PZW są tylko „rybakami”. Mogą tylko łowić ryby sieciami, narzędziami i urządzeniami połowowymi. Stop sieciom w PZW to jednocześnie wzywanie do likwidacji PZW.  Jestem za likwidacją rybactwa śródlądowego czyli za „Stop sieciom nie tylko w PZW. Jestem też za no-kill ale adresowanym do każdego wędkującego na wodach publicznych. Uważam, że w nowym ustroju warto poznać nowe przepisy i pozycję prawną PZW. Kontrolę przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie mają wykonywać odpowiedni funkcjonariusze. mgr Władysław Walczak. Były biegły sądu z wędkarstwa.        

piątek, 1 maja 2015

Rozdział 22

 Rozdział 22. 
Szanowni Wędkarze!

 Proszę zwrócić uwagę, że prawo „każdego” do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie amatorskiego połowu ryb zależy od warunków określonych w ustawie o rybactwie śródlądowym i od przepisów w rozporządzeniach ministra rolnictwa. Aby wędkować na wodach publicznych należy posiadać kartę wędkarską a w obwodzie rybackim dodatkowo zezwolenie. Wszystkie wody mają swego właściciela a każdy obwód winien mięć uprawnionego do rybactwa. Twierdzę, że dyrektorzy RZGW nie są uprawnionymi do rybactwa na mocy art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy rybackiej bo nie spełniają warunków zawartych w art. 13 ust. 3, 4 i 5 prawa wodnego. Poza tym dyrektorzy są administracją, wykonują zadania z art. 92 prawa wodnego i mają oddawać obwody rybackie w drodze oddania obwodu rybackiego do użytkowania rybackiego (patrz art. 13 ust. 2 prawa wodnego). Dyrektorzy RZGW nie zostali upoważnieni ustawą do wyłączania obwodów rybackich z amatorskiego połowu ryb. Brak takiego upoważnienia w ustawie. Proponuję wędkarzom ze Szczecinka i innym o składnie skarg na dyrektorów RZGW do prokuratur o przekraczanie uprawnień (patrz porady prawne WŚ z kwietnia). Wojewódzkie Sądy Administracyjne są też właściwe ale pobierają opłatę. Szanowni, nie stowarzyszeniowi, Wędkarze mamy prawo do powszechnego korzystania z wód publicznych ale „każdy kto chce” a ma trochę władzy nad obywatelami i pieniądze praktycznie „robi co chce” nawet wbrew prawu. Mam na myśli PZW. Do znęcających się nad wędkarzami i prawem z braku wiedzy o przepisach zaliczam: NIK, ministerstwa, Prezesa KZGW i dyrektorów RZGW, ZG PZW i okręgi, policję, straże rybackie wojewodów, społeczne straże starostów i okręgów PZW a nawet straże gminne nieuprawnione do kontroli wędkujących. Chciałem zainteresować przepisami i problemami miesięczniki wędkarskie. Nic z tego. Nie są zainteresowani. Poprzedni i obecny Rzecznik Praw Obywatelskich nie podjęli bezprawia na wodach publicznych z braku znajomości roli PZW i wszystkich przepisów wędkarskich. Zostaliśmy sami i w dodatku na wodach publicznych jesteśmy  dyskryminowani przez PZW. Stąd moja decyzja o opracowaniu tej broszury. Co robić? Proponuję. Poznać przepisy i kompetencje innych. Posiadać przy sobie podczas wędkowania tę broszurę a także ustawę o rybactwie śródlądowym. Wskazywać kontrolującym ich kompetencje z ustawy. Notować kontrolujących żądających stosowania się do RAPR i uchwał okręgów. Wzywać policję aby chroniła wędkującego przed bezprawnymi żądaniami kontrolujących. Wymagać opisywania słowami przypisywanych Wam wykroczeń w protokołach (nie zgadzać się na podawanie tylko n p. art. 27a ust.1 pkt 2 lit b ustawy). W protokołach  pokontrolnych żądać umieszczenia swoich uwag, potwierdzać podpisem treść wykreślając miejsca niewypełnione. Składać do policji, prokuratur, wojewodów, ministrów i innych władz skargi i zawiadomienia o przekraczaniu uprawnień. Wykorzystywać media do upowszechniania przekraczania uprawnień i kompetencji. Podobno znający przepisy czyli mądrzejszy ma rację. Życząc wędkującym na wodach publicznych zadowolenia z wędkowania wg przepisów państwowych pragnę jeszcze wskazać na art. 7 ust. 2 ustawy o rybactwie śródlądowym, który dzieli wody płynące na obwody rybackie i wody poza obwodami. Dlatego przypominam. Każdy może wędkować poza obwodem rybackim na podstawie tylko karty wędkarskiej, a w obwodzie rybackim czyli  w wodzie uprawnionego do rybactwa musi mieć dodatkowo zezwolenie. Przypominam też. Funkcjonariusze w tym i społeczni mają kontrolować przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie. Żądanie posiadania członkowstwa w PZW, wnoszenia innych składek i przestrzegania RAPR jest przestępstwem. O takich przypadkach zawiadamiać starostów, wojewodów, prokuraturę lub policję. Może Wam uda się wymusić na funkcjonariuszach przestrzegania przepisów państwowych na wodach publicznych. Tego  Wam życzę. Mnie nie udało się zmusić strażników z woj. mazowieckiego do egzekwowania przepisów państwowych. Oni i inni tak jak za „komuny” żądają stosowania się do RAPR i uchwał okręgów PZW. PSR i PZW nie zauważyli, że w 1989 r. zmienił się w Polsce ustrój.                                                                                                                                                         

niedziela, 19 kwietnia 2015

Rozdział 21

Rozdział 21. Artykuł 27a ust.1 pkt 2 lit b 

ustawy rybackiej jest najczęstszą podstawą nakładania grzywien lub kierowania do sądów wniosków o ukaranie. Wynika to z braku znajomości przepisów państwowych i złej interpretacji przez funkcjonariuszy bezprawnych zezwoleń okręgów PZW. Każdego wędkarza można ukarać a każdego funkcjonariusza można posądzić o przekroczenie uprawnień. Ustawa zobowiązuje wszystkich kontrolujących do kontroli przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie a wszyscy wędkarze muszą stosować się do unormowań ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie.  Zezwolenia okręgów PZW są bezprawne bo uprawniają do wędkowania na wszystkich wodach użytkowanych przez dany okręg oraz nakazują wnoszenie składek, posiadanie legitymacji PZW i przestrzegania RAPR. Funkcjonariusze a zwłaszcza strażnicy wojewodów i społeczni bezprawnie żądają stosowania się do „warunków zezwolenia” tzn. do RAPR. Strażnicy wojewodów (PSR) i strażnicy społeczni (SSR) działają tym wbrew przepisom ustawy, wbrew państwu i wbrew prawu obywateli do powszechnego korzystania z wód publicznych w zakresie wędkowania.  W/w artykuł wylicza trzy rodzaje wykroczeń: -1) nie posiada zezwolenia, - 2) nie stosuje się do warunków zezwolenia, - 3) nie prowadzi rejestru. Wyjaśniam. Każdy wędkarz winien znać granice obwodu rybackiego bo; zezwolenie wymagane jest tylko w obwodzie rybackim. Dodatkowe warunki zezwolenia mogą określać okręgi PZW jako uprawnieni do rybactwa na poszczególne obwody rybackie wg art. 7 ust.2a ustawy rybackiej. RAPR nie są „dodatkowymi warunkami”. Rejestr należy prowadzić tylko w obwodzie rybackim. Ad 1, strażnicy nie znają granic obwodów rybackich i żądają zezwoleń poza obwodami rybackimi oraz nawet na wodach stojących samorządowych przekraczając tym swoje kompetencje. Żądanie zezwoleń poza obwodem rybackim jest przestępstwem. Ad 2, strażnicy żądający stosowania się do warunków w zezwoleniach okręgów PZW popełniają również przestępstwo bo RAPR i inne ograniczenia okręgów są sprzeczne z ustawą. Przypominam. W rozdziale 9 opisałem art.7 ust. 2a ustawy rybackiej w którym  „uprawnione do rybactwa okręgi PZW mogą dodatkowo określać, z uwagi na prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej, tylko w konkretnym obwodzie rybackim: wymiary gospodarcze ryb, limity połowu, czas, miejsce, technikę połowu i prowadzenie rejestru”. Wymiary gospodarcze dotyczą ryb łowionych tylko przez rybaków. Limity połowu, czas, miejsce, technikę połowu jeżeli są określone na konkretny obwód rybacki zalicza się jako wykroczenia. Strażnicy wojewodów i społeczni, powoływani na wnioski okręgów, egzekwujący RAPR Zarządu Głównego PZW i jakieś uchwały okręgów są potencjalnymi przestępcami. Ad 3, prowadzenie rejestru złowionych ryb obowiązuje wędkujących tylko w poszczególnych obwodach rybackich o granicach wzdłuż linii brzegu ustalonych w rozporządzeniach dyrektorów RZGW i tylko na wodach płynących. Prowadzenie rejestrów nie obowiązuje poza obwodami i na wodach stojących. Sprawdzić swoje obwody i ich granice w rozporządzeniach dyrektorów RZGW. UWAGA. Ustawa o rybactwie nie wymaga: przynależności do PZW, posiadania legitymacji członkowskiej, wniesienia innych składek, stosowania się do RAPR i uchwał okręgów PZW.  Zezwolenia okręgów PZW a w nich i warunki na wody przez nich użytkowane są niezgodne z ustawą i z rozporządzeniami. Niektóre okręgi PZW mając nielegalne porozumienia z gminami o wędkarskie korzystanie wymuszają przy pomocy funkcjonariuszy posiadania zezwoleń również na te wody stojące. Ustawa o rybactwie nie wprowadziła też na przykład podziału wód płynących na wody nizinne czy górskie. To też dodatkowy zysk okręgów. Brak odpowiedniego nadzoru Rządu i dyrektorów RZGW nad działalnością związku sportowego i jego działalności gospodarczej powoduje osiąganie przez niego nienależnych korzyści finansowych w postaci składek. Już słychać, że ZG PZW na kolejnym zjeździe przekształci związek sportowy w stowarzyszenie by nie pozbyć się władzy nad okręgami i kołami oraz wpływów finansowych. Co robić i jak się bronić przed bezprawiem funkcjonariuszy i dyrektorów RZGW już w następnym rozdziale? 

środa, 15 kwietnia 2015

Rozdział 20

Rozdział 20.  Uwagi końcowe.

W trakcie pisania doszedłem do wniosku, że powinienem używać określenia strona zamiast rozdział. Byłoby to bardziej właściwe. Pan Mariusz B. zwrócił mi też uwagę na mało precyzyjne przedstawienie roli organizacji społecznych w przeprowadzaniu egzaminu na kartę wędkarską. Zdanie w wierszu 6 rozdziału 10 od słowa Egzamin niczego nie wyjaśnia. Zamierzałem w komentarzu napisać, że komisje kół PZW zamiast egzaminować z przepisów państwowych ograniczają się do pytań z RAPR. Powinienem przedstawić przepisy i dopiero je skomentować. Niniejszym, więc podaję. Art.7 ust. 5 ustawy o rybactwie śródlądowym stanowi, że „Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków połowu ryb przed komisją egzaminacyjną”. Natomiast art.7 ust.7a ustawy określa, że „Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb”. Rozporządzenie M R i R W w sprawie połowu ryb oraz … w § 4. 1. podaje, że „Organizacją społeczną uprawnioną do przeprowadzenia egzaminów w zakresie ochrony i połowu ryb w celu uzyskania karty: 1) wędkarskiej – jest organizacja, która na terenie powiatu w dniu 1 stycznia każdego roku liczy, co najmniej 200 pełnoletnich członków, 2) łowiectwa podwodnego – jest organizacja, która na terenie kraju w dniu 1 stycznia każdego roku liczy co najmniej 200 pełnoletnich członków oraz której władze poinformowały starostę, właściwego ze względu na miejsce przeprowadzonego egzaminu, o terminie i regulaminie prowadzonego postępowania egzaminacyjnego oraz składzie komisji egzaminacyjnej. Ustęp 3 § 4 rozporządzenia. „W przypadku braku na terenie powiatu organizacji, która spełnia warunek określony…, osoba ubiegająca się o kartę wędkarska może przystąpić do egzaminu przeprowadzanego przez inną organizację społeczną, która spełnia ten warunek”. UWAGA. Karty wędkarską lub łowiectwa podwodnego wydaje „ten” starosta tylko tym osobom, które są mieszkańcami w „jego” powiecie. Podstawą wydania karty wędkarskiej w tym powiecie jest między innymi załączone zaświadczenie egzaminacyjne organizacji społecznej z tego powiatu. Zaświadczenie na kartę łowiectwa podwodnego może być z innego powiatu.

    Od 1950 r. w Polsce na wodach publicznych przekraczali swe uprawnienia milicjanci a od 1985 r. państwowi strażnicy rybaccy wojewodów, społeczni strażnicy rybaccy wojewódzkich rad narodowych i organizacji społecznych takich jak PZW. Po 1989 r. przekraczają swe uprawnienia w dalszym ciągu strażnicy wojewodów, strażnicy społeczni starostów i okręgów PZW oraz policjanci. Wszyscy działali i działają wbrew prawu wodnego, ustawie o rybactwie śródlądowym i przepisom rozporządzeń wydanych z delegacji tej ustawy. Funkcjonariusze żądali a wielu jeszcze żąda od wędkujących na wodach publicznych nawet poza obwodami rybackimi okazania legitymacji członkowskiej PZW z wniesionymi składkami i stosowania się do Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez Zarząd Główny PZW. Prawo wodne pozwala okręgom PZW na prowadzenie tylko w obwodzie rybackim racjonalnej gospodarki rybackiej a ustawa rybacka upoważnia ich do ewentualnego pobierania opłaty za wydanie zezwolenia na amatorski połów ryb w tym konkretnym obwodzie rybackim. Konstytucja pozwala karać Polaków tylko za popełnienie czynów zabronionych określonych w ustawach. Regulamin ZG PZW nie jest ustawą a więc nie jest podstawą do nakładania grzywien lub kierowania wniosków o ukaranie do sądów. Funkcjonariusze w tym zwłaszcza społeczni, z zażenowaniem to stwierdzam, nie mają wiedzy o zasadach i warunkach amatorskiego połowu ryb na wodach publicznych a rozmieszczonych w paru ustawach i kilku rozporządzeniach, o kodeksie wykroczeń i kodeksie postępowania w sprawach o wykroczeniach, o roli związku sportowego PZW w obwodach rybackich na wodach płynących, o granicach obwodów rybackich, o kompetencji uprawnionych do rybactwa w tym Zarządu Głównego i okręgów PZW. W następnym rozdziale skomentuję to zdanie na przykładzie art. 27a ust.1 pkt. 2 lit b ustawy.  

środa, 8 kwietnia 2015

Rozdział 19

Rozdział 19.  2) Rozporządzenie M R i R W w sprawie operatu rybackiego.

 Operat rybacki określa:- dane uprawnionego do rybactwa, - nazwę i numer obwodu, - dane wód wchodzących do obwodu (minister nie wymienił tu jednak starorzeczy), - założenia dotyczące ochrony ryb i raków, - inne elementy operatu. § 5. 1. W założeniach dotyczących ochrony i połowu ryb … podaje się: 1) typ prowadzonej gospodarki rybackiej (racjonalna gospodarka rybacka, chów, hodowla), 2) wymiary gospodarcze ryb (dotyczy tylko rybaków – okręgi PZW nie mają upoważnienia ustawowego do określania wymiarów ochronnych ryb), 4) maksymalną liczbę osób, które w ciągu jednego dnia mogą uprawiać a p r. w obwodzie rybackim, inne założenia.  § 6. Część graficzna operatu zawiera szkic sytuacyjny wód wchodzących w skład obwodu rybackiego wykonany na mapie lub jej kopii. § 8. Jednostkami uprawnionym do opiniowania są: 1) Akademia Rolnicza w Szczecinie, 2) Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie, 3) Uniwersytet Warmińsko-Mazurki w Olsztynie. § 9. Opiniowaniu podlegają: założenia dotyczące ochrony i połowów ryb i raków. Komentarz. Na podstawie takiej opinii uprawniony do rybactwa może określić podstawowe warunki amatorskiego połowu ryb w tym konkretnym obwodzie rybackim a wymienione w art.7ust.2a ustawy o rybactwie śródlądowym (patrz rozdział 9). 3) Rozporządzenie M R i R W w sprawie oceny wypełniania obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Komentarz. Oceny dokonuje wyznaczony przez marszałka województwa inspektor rybacki w urzędzie marszałkowskim na podstawie operatu rybackiego, dokumentacji gospodarki rybackiej oraz programu ochrony i odbudowy zasobów ryb co najmniej raz na 5 lat. Uprawnionymi do kontroli są też dyrektorzy  r z g w  i funkcjonariusze. Orzekanie kar następuje na podstawie wniosku o ukaranie złożonego przez właściwego marszałka województwa. Kara grzywny nie może być niższa niż 100 zł. 3) Rozporządzenie M R i R W w sprawie sposobu prowadzenia dokumentacji gospodarki rybackiej. Rozporządzenie określa sposób prowadzenia protokołu zarybień, protokołu połowu ryb i raków, księgi gospodarczej, zestawienia rocznego i księgi stawowej. Informuję, że uprawniony do rybactwa w księdze gospodarczej w pozycjach 4a-4j winien podać w sztukach i kilogramach ilości ryb określonych gatunków złowionych przez amatorów połowu ryb w okresie roku. Obowiązek prowadzenia rejestru wynika z zezwolenia na konkretny obwód rybacki. Rejestr nie dotyczy połowu ryb wędką poza obwodem rybackim. 4) Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie bezpieczeństwa przy uprawianiu turystyki wodnej (Dz. U. Poz. 1366). Ustawa o żegludze śródlądowej art. 37a wymaga przestrzegania zasad bezpieczeństwa przy prowadzeniu statków  przeznaczonych do sportu lub rekreacji. Rozporządzenie nakazuje wyposażenie statku w środki bezpieczeństwa w ilości odpowiadającej liczbie osób przebywających na statku. Inspektorzy urzędu żeglugi wymagają, oprócz środka bezpieczeństwa, aktualnego atestu oraz dokonują kontroli właściwej rejestracji sprzętu pływającego wyposażonego w silnik do lub powyżej 20 kW. W Polsce jest 7 urzędów żeglugi a dyrektorzy mogą w drodze zarządzenia stanowić przepisy prawa miejscowego. Należy sprawdzić czy sprzęt pływający posiada wymagane oprzyrządowanie i czy wędkarz podczas wędkowania nie narusza zarządzenia dyrektora urzędu żeglugi. Szanowni wędkarze wędkujący na wodach publicznych. Przedstawiłem, moim zdaniem, najważniejsze przepisy dotyczące amatorskiego połowu ryb na wodach publicznych (płynących państwowych lub jak kto woli Skarbu Państwa i stojących należących do gmin) oraz w obwodach rybackich. Pominąłem ustawy o ochronie przyrody, o lasach i o rybołówstwie morskim. Pominąłem też rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną. Wodami w lasach lub na gruntach rolnych zarządzają też nadleśnictwa i agencje rolne, u których można uzyskać informacje o amatorskim połowie ryb. Dyrektorzy R Z G W pozostawili, w wyniku uzgodnień, część obwodów rybackich w gestii w/w administracji. Przypominam. Ustawa o rybactwie śródlądowym i przepisy wydane na jej podstawie obowiązują również na tych wodach. Dotyczy to także uprawnień strażników lasów.        

piątek, 3 kwietnia 2015

Rozdział 18

Rozdział 18  c d. rozporządzenia. Komentarz.

 Ustawa o rybactwie i to rozporządzenie nakładają obowiązek oznakowania tylko obrębów ochronnych i hodowlanych. Ani ustawa o rybactwie, ani rozporządzenie, ani nawet umowy o rybactwo nie wymagają od uprawnionych oznakowania tablicami informacyjnymi granic obwodów rybackich. Powoduje to dezinformację wędkarzy i funkcjonariuszy o granicach obwodów rybackich. Okręgi PZW, wykorzystując to,  nielegalnie zaliczają wody poza obwodami rybackimi do wód przez siebie użytkowanych wymagając, bezprawnymi zezwoleniami, przynależności do PZW, wnoszenia innych składek i stosowania się do RAPR. Jest to sprzeczne z ustawą o rybactwie.  Funkcjonariusze państwa żądając takich zezwoleń od wędkujących na tych wodach przekraczają swoje kompetencje. Poszkodowanymi są amatorzy połowu ryb. Przypominam. Art.7 ust.2 ustawy nakłada obowiązek na Polaka posiadania zezwolenia za opłatą na połów ryb tylko w tym obwodzie rybackim. Poza obwodem  każdy ma przywilej wędkowania na podstawie tylko karty wędkarskiej. Prawo wodne art. 13 pozwala oddawać okręgom PZW tylko obwody rybackie do rybackiego korzystania to znaczy, że okręgi PZW mogą łowić ryby na narzędzia i urządzenia połowowe. Okręgi tak jak i inni uprawnieni do rybactwa mają obowiązek sprzedawania zezwoleń za opłatą na poszczególne obwody rybackie. § 17. Sprzęt pływający służący do połowu ryb, …, znakuje się w sposób trwały i widoczny numerami rejestracyjnymi umieszczonymi na zewnętrznych płaszczyznach obu burt; litery i cyfry … powinny mieć 10 cm wysokości i 1 cm grubości. § 18. Rejestracji sprzętu pływającego na wniosek posiadacza dokonuje starosta właściwy dla miejsca zamieszkania lub siedziby posiadacza tego sprzętu. § 21. Karty wędkarskie i karty łowiectwa podwodnego wydane na podstawie dotychczas obowiązujących przepisów zachowują swoją ważność. Podaję poniżej dzienniki ustaw z rozporządzeniami ministra rolnictwa w sprawach współpracy PSR z policją, ze SSR i w sprawie posiadania broni i środków przymusu (Dz.U.2014.495, Dz.U.2014.756, Dz.U.2002.5.55). Komentarz. W rozdziale 13 przedstawiłem uprawnienia PSR. Uważam, że wędkujący na wodach publicznych powinni znać treści tych rozporządzeń i kompetencje funkcjonariuszy. Pragnę poinformować, że rada powiatu, na wniosek starosty, może utworzyć SSR albo wyrazić zgodę na utworzenie SSR przez organizacje społeczne lub uprawnionych do rybactwa. Oznacza to, że: 1,- SSR może działać tylko w granicach powiatu współdziałając z PSR; 2,- SSR utworzona przez organizację społeczną taką jak PZW ma prawo kontroli przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie i tylko na wodach własnych PZW; 3,- SSR utworzona przez uprawnionego do rybactwa ma prawo kontroli przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie tylko w obwodzie rybackim tego uprawnionego. Policja, PSR i SSR nie mają  prawa żądać aby wędkujący na wodach publicznych nawet w obwodach użytkowanych przez PZW stosowali się do regulaminu PZW i określonych tam wymiarów i okresów ochronnych. Pragnę przypomnieć, że okręgi PZW są też i tylko uprawnionymi do rybactwa.   Istotne informacje o treści rozporządzeń rybackich ministra rolnictwa.       1, Rozporządzenie w sprawie konkursu ofert na oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego. Komentarz. Dyrektorzy RZGW organizują konkursy ofert, zawierają umowy na użytkowanie poszczególnych obwodów rybackich i tylko do rybactwa. UWAGA! W § 21 ust.3 tego rozporządzenia Minister R i R W upoważnił, moim zdaniem bezprawnie, dyrektorów RZGW do pobierania opłaty rocznej od powierzchni starorzeczy. Maksymalna stawka winna odpowiadać stawce opłaty rocznej określonej dla rzeki lub jej odcinka, która to starorzecze utworzyła. Wg mnie takie upoważnienie jest sprzeczne z art. 12 ustawy o rybactwie śródlądowym i z §§ 12 i 13 rozporządzenia ministra rolnictwa w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie. Artykuł ten i paragrafy rozporządzenia, wg mnie, nie dają podstaw dyrektorom RZGW do włączania wód starorzeczy do obwodu rybackiego czy nawet do wód uzupełniającego obwodu rybackiego.