sobota, 30 lipca 2016

Informacja dla czytelników rybynagiej
 Dla nie znających sprawy zamieszczam pismo Z-cy Rzecznika do Prezesa UOKiK. Pod tym tekstem są wyjaśnienia dotyczące finansowej dyskryminacji niezrzeszonych przez PZW w obwodach rybackich na wodach Skarbu Państwa. Mając pismo Zastępcy wysłałem Rzecznikowi informację o roli PZW na wodach Skarbu Państwa. Brak zainteresowania. Dopiero w lipcu otrzymałem pismo Z-cy Dyr. Zespołu wraz z kopią pisma Prezesa UOKiK i zachęcającego mnie do dalszego śledzenia sprawy na http://www.rpo.gov.pl Na sugestię zainteresowanych załączam Pismo Prezesa UOKiK. Władysław 












niedziela, 24 lipca 2016


Rzecznik Praw Obywatelskich – pan Adam Bodnar 
 
Szanowny Panie Rzeczniku dziękuję za pismo VII.7220.1. 2014.MM i załączenie kopii pisma Prezesa UOKiK, które potwierdziło moje twierdzenia jako byłego biegłego sądu z wędkarstwa, że PZW łamie przepisy ustawy o rybactwie śródlądowym i odnosi z tego korzyści finansowe. Od lat starałem się zwrócić uwagę Rzecznika na dyskryminację przez PZW Polaków z kartą wędkarską łowiących ryby wędką w wodach płynących Skarbu Państwa i w wodach stojących samorządowych zwanych wodami publicznymi. Prezes UOKiK potwierdził, że PZW nie udostępnia zezwoleń za opłatę a pobiera składki za wędkowanie na cudzej wodzie. Informowałem o tym nielegalnym organizowaniu przez PZW wędkarstwa na wodach publicznych i o pozbawieniu tym Polaków z kartą prawa do powszechnego wędkowania. Prezes UOKiK stwierdził, że okręgi udzielały darmowych zezwoleń  „wyłącznie członkom stowarzyszenia” a nie zrzeszonym zaoferowano „cenę tak wysoką”, że nie było przypadku zakupu zezwolenia przez nich. Wg mnie działalność wędkarska PZW na wodach Skarbu Państwa i na wodach samorządowych jest nielegalna. Prawo wodne art. 34. (Dz.U.2015.469) dało „Każdemu (przysługuje) prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych …, i z wód morza terytorialnego, jeżeli przepisy nie stanowią inaczej”. Powszechne korzystanie z wód w/w  ma służyć do zaspokajania potrzeb osobistych Polakom z kartą wędkarską, między innymi, w zakresie amatorskiego połowu ryb na zasadach określonych w ustawie o rybactwie śródlądowym. „Korzystanie z wód publicznych stanowiących własność Skarbu Państwa ma charakter powszechny i wszelkie ograniczenia w korzystaniu, dysponowaniu tymi wodami winny wynikać z ustawy – Prawo wodne” (z wyroku WSA z Łodzi z 8 stycznia 2008 r. II SA/Łd 1000/07 LEX nr 381609). Ani prawo wodne, ani ustawa o rybactwie śródlądowym nie upoważniają PZW do organizowania wędkarstwa na wodach publicznych. Poza tym prawo o stowarzyszeniach art. 6 ust. 2 stwierdza, że „Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jego prawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim”. Dyskryminacja, wbrew Konstytucji, dotyka nie zrzeszonych Polaków i polega na żądaniu przez okręgi aż 600 zł. za bezprawne zezwolenia. Ustawa o rybactwie art. 7 ust. 8 jednoznacznie stwierdza, że uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej. Ta sama ustawa art. 7 ust. 2a wymaga zezwoleń tylko na poszczególne obwody rybackie. Z analizy zezwoleń udostępnianych przez okręgi wynika, że są one niezgodne z ustawą i winny być wydawane na: 1- konkretny obwód rybacki, 2- członkowie PZW tak jak każdy Polak z kartą powinni wnieść opłatę a nie składki, 3- dokumentem uprawniającym winna być karta wędkarska a nie legitymacja, 4- na wodach publicznych winny obowiązywać przepisy państwowe a nie regulamin uchwalony przez PZW. Prezes UOKiK w piśmie DPR-076/14/15/GP z 21.06 2016 r. do Rzecznika poinformował, że odpowiedzi „potwierdziły fakt odmiennego traktowania członków stowarzyszeń rybackich (okręgów PZW)” i, że „członkowie stowarzyszeń wcale nie uiszczają opłat za zezwolenia na amatorski połów ryb”. Twierdzenie Prezesa „uiszczają je w znacznie niższej wysokości” jest nieprecyzyjne bo wszyscy członkowie PZW otrzymują zezwolenia za darmo a suma składek to nie opłata. Prezes UOKiK potwierdził tym, że PZW oprócz prowadzenia wg umów z RZGW „racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodach rybackich” na cudzych wodach organizuje nielegalne statutowe wędkarstwo. Rybactwo w obwodach to pozyskiwanie pożytków z wód własności Skarbu Państwa na narzędzia i urządzenia połowowe. Okręgi PZW nie podały Prezesowi, że czerpią znaczne dochody ze sprzedaży ryb i innych organizmów wodnych pozyskiwanych z obwodów rybackich na wodach Skarbu Państwa. Zataiły też, że uprawnieni do rybactwa w tym i okręgi PZW powinny płacić VAT od opłat za zezwolenia. Pobieranie składek to wybieg by unikać podatków. Także niemałe dochody PZW z działalności gospodarczej z własnych wód nie upoważniają  okręgów do bezprawnego pobierania składki członkowskiej, okręgowej, wymuszania prac społecznych a nawet do pobierania ekwiwalentu za brak świadczenia pracy na rzecz stowarzyszenia i to z cudzych wód. Pragnę dodać, że PZW tak jak i inne związki winny stosować Statut i swoje unormowania na swoich własnych majątkach i wodach. Prezes UOKiK potwierdził, wreszcie badaniami, nielegalne organizowanie wędkarstwa na wodach publicznych przez PZW, pozbawienie Polaków z kartą prawa do powszechnego korzystania z wód w obwodach rybackich użytkowanych przez PZW i przyczynę dyskryminacji finansowej za zezwolenia. Pragnę poinformować panów Rzecznika i Prezesa, że ZG PZW zarejestrował się w KRS pod pozycją 108739 w 2002 r. jako przedsiębiorstwo i stowarzyszenie. Sąd Rejonowy dla M. ST. Warszawy w dniu 2013.06.10 dokonał zmian. Wpisał – polski związek sportowy; wykreślił - stowarzyszenie a nadzór powierzył Ministrowi Sportu i Turystyki. PZW ma stosować się do  ustawy o sporcie i do prawa o stowarzyszeniach. Okręgi jako osoby prawne przystąpiły, wg art. 13 prawa wodnego, do konkursów ofert o korzystanie rybackie z obwodów rybackich. Okręgi PZW prowadzą wg art. 6 ustawy o rybactwie działalność gospodarczą zwaną „racjonalną gospodarką rybacką” w obwodach rybackich o powierzchni 217 000 ha wg umów zawartych z dyrektorami RZGW. Pozostałe 64 % powierzchni obwodów rybackich jest użytkowana rybacko przez spółki, inne osoby prawne i fizyczne o działalności rybackiej. W tych obwodach obowiązuje ustawa o rybactwie śródlądowym i przepisy wydane na jej podstawie. O wysokości dochodów z opłat za zezwolenia, które są jednakowe, decyduje rynek. Podaję też, że umowy o rybackie korzystanie z obwodów rybackich nie upoważniają okręgów PZW do wymagania zezwoleniami członkostwa w PZW, wnoszenia składek ogólnopolskiej, okręgowej i wykonywania prac społecznych w obwodach rybackich na wodach Skarbu Państwa (patrz wzory umów na stronach RZGW). Prezes UOKiK potwierdził też, że bezprawne zezwolenia okręgów za 600 zł. wyeliminowały nie zrzeszonych z ich prawa do powszechnego korzystania wędkarskiego z wód Skarbu Państwa. Pragnę poinformować Rzecznika Praw Obywatelskich i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że dawne stowarzyszenie i obecny związek sportowy PZW był i jest po 1989 r. zgodnie z § 9 statutu, związkiem osób fizycznych a ich wspólny majątek powstał ze składek. Wody stojące PZW zaliczane są do wód prywatnych, na których PZW musi zabezpieczyć, zgodnie ze statutem, wędkowanie dla członków. PZW zrzesza ok. 634 000 członków dla, których nie ma własnych wód, wystarczających dla tylu wędkarzy. Związek, oprócz rybactwa na wodach Skarbu Państwa prowadzi też na własnych wodach różnorodną działalność gospodarczą wymienioną w § 7 statutu. Parę tysięcy związków w tym i PZW oraz setki stowarzyszeń, zgodnie z prawem o stowarzyszeniach, muszą prowadzić działalność w oparciu o swój majątek lub o majątek dzierżawiony od osób fizycznych. Artykuł 10 ustęp 3 prawa wodnego zabrania oddawania płynących wód publicznych do obrotu cywilnoprawnego za wyjątkiem rybactwa wg art. 37. Rybactwo to działalność gospodarcza polegająca na pozyskiwaniu ryb na narzędzia i urządzenia połowowe. Wędkarstwo - amatorski połów ryb to pozyskiwanie ich na wędkę lub kuszę. Pracownicy Rzecznika i Prezesa nie mają chyba pełnej wiedzy czym jest PZW i nie odróżniają chyba rybactwa od wędkarstwa. Świadczą o tym pisma Rzecznika do Prezesa i  Prezesa do Rzecznika oraz stwierdzenia w nich zawarte. Nie mogę pojąć, że Prezes przywołał „Statut PZW” regulujący składki i inne powinności członków PZW na „cudzych wodach” czyli w obwodach rybackich na wodach płynących Skarbu Państwa. Art. 34 prawa wodnego wyraźnie stwierdza, że powszechne korzystanie ma się odbywać na zasadach określonych w przepisach odrębnych. Ani Rzecznik, ani Prezes nie mają zastrzeżeń co do obowiązywania ustawy o rybactwie śródlądowym na wodach publicznych. Pragnę dodatkowo poinformować Obu Panów, że policja i różnego rodzaje straże nie mają wiedzy o granicach obwodów rybackich i o przepisach państwowych dotyczących wędkarstwa. Wymagają oni, grożąc mandatami i sądami, stosowania się do unormowań związku nawet poza obwodami. Część okręgów zawłaszczyła sobie też jeziora i drobne wody poza obwodami dla uzyskiwania dodatkowych nienależnych wpływów ze składek. Zamieszczam tekst dawanych przez okręgi zezwoleń członkom PZW, które powodują bezprawie i nielegalne wędkarstwo PZW na wodach  publicznych.   „1. Zezwolenie niniejsze uprawnia do wędkowania na wodach, użytkowanych przez Okręgi  PZW, … po wniesieniu odpowiednich składek. 2. Dowodem wniesienia składki, o której mowa w ust. 1 są znaki składek trwale umieszczone w legitymacji członkowskiej PZW, zabezpieczone hologramem. 3. Zezwolenie również zabezpieczone jest hologramem. 4. Zezwolenie ważne jest łącznie z legitymacją członkowską PZW oraz kartą wędkarską. 5. Amatorski połów ryb odbywa się w sposób i na zasadach określonych w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonym przez Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego. 6. Odstępstwa od zasad przewidzianych w/w Regulaminem oraz wykaz wód udostępnianych do wędkowania określają zapisy zamieszczone przez uprawnionego do rybactwa w dalszej części zezwolenia. 7. Zezwolenie zawiera obowiązkowy rejestr połowów ryb. Jedno takie zezwolenie, zamiast wielu i wbrew ustawie, upoważnia członka PZW do wędkowania na wszystkich obwodach rybackich danego okręgu. Do wiadomości: pan Marek Niechciał Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który udowodnił już Rzecznikowi, że przyczyną skarg i dyskryminacji są okręgi PZW, które zamiast opłaty za zezwolenie wg art. 7 ust. 8 ustawy, wymuszają nielegalnie składkę członkowską, składkę okręgową i inne składki n/p. za wędkowanie na wodach Skarbu Państwa a określonych przez PZW jako wody pstrągowe, lipieni czy łososi. Tekst ten umieszczam również na http://rybanaga.blogspot.com i na  Facebooku.

niedziela, 10 lipca 2016

Dyrektor Generalny-Redaktor Naczelny Wędkarskiego Świata p. Jacek Kolendowicz.

Szanowny Panie! Przesłałem na j.kolendowicz@wedkarskiswiat.pl kilka informacji o przepisach państwowych dotyczących rybactwa, wędkarstwa i „czym” jest PZW na wodach publicznych. Sugerowałem Redaktorowi Naczelnemu i piszącemu porady prawne zapoznanie się z „prawem wodnym”, z „ustawą o rybactwie śródlądowym” oraz z rozporządzeniami wydanymi na podstawie w/w ustawy. Twierdzę od lat, że czasy PZW, utworzonego w 1950 r. minęły bezpowrotnie. PZW jest obecnie związkiem sportowym i  przedsiębiorstwem (patrz Krajowy Rejestr Sądowy) a utworzonymi przez osoby fizyczne. Wody stojące PZW zalicza się do wód prywatnych bo nabyto je za składki członków PZW i służą tylko członkom PZW do połowu ryb na wędki wg unormowań Związku. Wędkowanie na wodach będących własnością PZW podlega kontroli tylko i wyłącznie przez osoby upoważnione przez okręgi PZW. Policja i różne straże państwowe nie są upoważnione do kontroli przestrzegania ustawy o rybactwie i przepisów wydanych na jej podstawie na wodach prywatnych. ZG PZW, wykorzystując układy i zamęt w 1989 r. z tworzeniem nowego ustroju, postanowił jak za „komuny” nielegalnie prowadzić wędkarstwo i swe struktury w oparciu   o wody publiczne. ZG, po rejestracji w KRS w 2002 r. jako przedsiębiorstwo i stowarzyszenie wykorzystało, słusznie, zawarte za PRL umowy o rybackie korzystanie z obwodów rybackich. Okręgom nadano też osobowość prawną i mogły już jako przedsiębiorstwa, zgodnie z art. 13 prawa wodnego, ubiegać się o użytkowanie nowych obwodów rybackich do racjonalnej gospodarki rybackiej. Obecnie w wyniku umów o rybackie użytkowanie tylko obwodów rybackich okręgi użytkują około 217 000 ha co stanowi 36 % wszystkich obwodów rybackich. Dla zrozumienia tego wyjaśniam, że prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej polega na wykorzystywaniu narzędzi i urządzeń połowowych do pozyskiwania ryb i innych organizmów wodnych. Umowy o rybackie korzystanie z obwodów rybackich zawarte z dyrektorami RZGW nie upoważniają okręgów i ZG PZW do organizowania wędkarstwa w obwodach rybackich. Część czołowego aktywu po1989 r. zajęła się działalnością gospodarczą i nadal wspiera „swój” Związek. Policja i Lewica roztoczyły nad PZW parasol ochronny (generał milicji był ponad 20 lat prezesem PZW a Lewica powołała zespół sejmowy). Obecnie PZW liczy około 640 000 członków. ZG i okręgi nie mają tyle swych własnych wód dla tylu członków i nadal, wbrew przepisom, nielegalnie organizują wędkarstwo na cudzych czyli publicznych wodach. Wody publiczne to wody płynące Skarbu Państwa i wody stojące samorządowe na gruntach gmin, które oddano art. 34 prawa wodnego tylko Polakom z kartą wędkarską do wędkowania wg ustawy o rybactwie bez obowiązku należenia do PZW. Statut PZW nie wymaga od swoich członków posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego. Podejrzewam, że nie wszyscy zdają sobie sprawę co oznacza dla Polaka z kartą „prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych powierzchniowych wód publicznych, morskich wód wewnętrznych … i wód morza terytorialnego”. Powtarzam więc.  Ustawa o rybactwie nie wymaga od wędkujących Polaków z kartą wędkarską na wodach publicznych przynależności do PZW, wnoszenia składek i przestrzegania RAPR uchwalonego przez ZG PZW. Zezwolenia okręgów na wszystkie obwody danego okręgu, wbrew art. 7 ust. 2a ustawy, i wymagające członkostwa, wnoszenia składek i przestrzegania unormowań Związku są bezprawne i z mocy prawa nie powinny być egzekwowane. Pragnę uzmysłowić wszystkim, że „prawo o stowarzyszeniach” w art. 6 ust. 2 stwierdza, że „Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jego prawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstw z powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim”. Poza tym okręgi, bezprawnie organizujące wędkarstwo na wodach publicznych, żądają 600 zł za roczne zezwolenia od nie zrzeszonych. Koszt takiego zezwolenia jest parokrotnie wyższy od sumy składek członków. Jest to naruszenie art. 32 Konstytucji i świadczy o dyskryminacji Polaków z kartą przez PZW. Zauważyłem, że we wstępniaku na lipiec 2016 r. użył Pan n/w zwrotów: „dzierżawca”, (obecnie 2 szczupaki i 25 okoni), „gospodarkę wędkarską”, i „rybacko-wędkarskiej” wprowadzając tym w błąd Polaków z kartą oraz członków PZW o przepisach na wodach publicznych. W istniejących przepisach państwowych o rybactwie i wędkarstwie na wodach publicznych już od lat nie używa się takich określeń „prawniczych”. Prowadzenie chowu, hodowli i racjonalnej gospodarki rybackiej przez PZW w obwodach rybackich na wodach Skarbu Państwa to rabunkowa gospodarka rybacka a organizacja wędkarstwa w obwodach i innych wodach jest nielegalna. W wyniku nadmiernych połowów na narzędzia i urządzenia połowowe okręgów PZW w obwodach rybackich i nie tylko, w okolicach Płocka i nie tylko, niezmiernie trudno wędkującym złowić wymiarowego sandacza czy szczupaka (45 cm) lub większego leszcza czy karasia. Okręgi, wbrew  ustawie i umowom, sprzedają też miesięczne upoważnienia na „odłowy sieciowe” rybakom prowadzącym zarejestrowaną działalność rybacką. Prezesi okręgów podpisali umowy o rybactwo i to oni są rybakami a nie jakieś gospodarstwa. Polecam też Panu Redaktorowi  opisanie sprzedawania upoważnień do tego „rabunkowego procederu rybackiego” w Polsce. Panie Dyrektorze i Redaktorze proszę przyjąć do wiadomości, że nie ma w przepisach państwowych dotyczących wód publicznych: 1, dzierżawy i dzierżawcy – jest użytkowanie i uprawniony do rybactwa (użytkownik), 2, limity połowu określone przez ZG i okręgi obowiązują na wodach własnych PZW. W obwodach rybackich obowiązują limity w zaopiniowanym operacie rybackim wg art. 7 ust. 2a ustawy i tylko na określony obwód. Wymiary i limity w RAPR uchwalone przez ZG są bezprawne i nie obowiązują na wodach publicznych, 3, - prawo wodne i ustawa o rybactwie śródlądowym nie zezwalają na prowadzenie „gospodarki wędkarskiej” w wodach publicznych a tym bardziej w obwodzie rybackim. Nie słyszałem o takim przedsięwzięciu gospodarczym polegającym chyba na organizacji przez okręgi połowu ryb na wędki. To nierealne. Ustawa o rybactwie nie przewiduje takiej „gospodarki” a nawet zabrania wprowadzania do obrotu ryb pochodzących z amatorskiego połowu ryb. Skup od wędkarzy złowionych ryb i obrót nimi przez okręgi  nawet z własnych wód PZW byłby sprzeczny z RAPR i ze statutem. Sprawdziłem co znaczy gospodarka. Przepisy o działalności usługowej i rolnej umożliwiają posiadaczom własnych wód na zbywanie, na własny rachunek, własnych ryb poprzez odpłatne wędkarstwo, 4, ustawa o rybactwie śródlądowym artykułami 1 i 6 wymienia tylko 3 rodzaje gospodarek rybackich: chów, hodowlę w obiektach wodnych oraz racjonalną gospodarkę rybacką w obwodach rybackich. Gospodarkę rybacko-wędkarską czy wędkarsko-rybacką wymyślono, jak Pan to określił dzięki „ich naukowym i politycznym protektorom”, by usprawiedliwić nielegalne organizowanie wędkarstwa na wodach publicznych. Zwalcza Pan akcją „Stop sieciom w PZW” legalną działalność gospodarczą okręgów i ZG a popiera Pan nielegalne organizowanie wędkarstwa na wodach publicznych. „Stop sieciom w PZW” ja  odbieram jako apel do Rządu i Sejmu o likwidację rybactwa śródlądowego prowadzonego w obwodach rybackich ale tylko przez PZW. Rybołówstwo na wodach śródlądowych unormowano ustawą w 1932 r. Rybactwo krytykowane przez Pana (słusznie) tworzono po 1950 r. trwa do dziś bez jakiejkolwiek kontroli przez dyrektorów RZGW i byłego ministerstwa rolnictwa. Życzę Panu, piszącemu porady prawne i wszystkim redaktorom poznanie wreszcie przepisów państwowych obowiązujących wędkujących na wodach publicznych czyli na wodach płynących Skarbu Państwa i na wodach stojących samorządowych na gruntach gmin. Sądzę również, że należałoby znać też ustawę o sporcie i prawo o stowarzyszeniach regulujących działalność polskich związków sportowych i stowarzyszeń. Wędkujący już czytają ustawy i dziwią takim sformułowaniom. 
Z poważaniem. http://rybanaga.blogspot.com i Facebook.    

środa, 15 czerwca 2016

Panie Krzysztofie

Witam panie Krzysztofie. Przedstawił mi Pan kilka przypadków użytkowania, własności wód i kilka pytań. Po ich analizie i wg Pana sugestii zamieszczam niniejsze opracowanie na rybienagiej. Art. 5 prawa wodnego dzieli wody na powierzchniowe i podziemne, morskie i śródlądowe, płynące i stojące a art.10.1. stwierdza, że wody są własnością Skarbu Państwa, innych osób prawnych albo osób fizycznych. Niektóre wody morskie, wody płynące i wody podziemne stanowią własność Skarbu Państwa (SP skrót Skarbu Państwa) . Wody „płynące” Skarbu Państwa lub „stojące” jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi. Wody samorządowe to wody stojące na gruntach gmin. Obwody rybackie ustanawia się tylko na wodach płynących SP i do linii brzegu. Dno i woda do linii brzegu z mocy prawa stanowią własność SP i odpowiadają warunkom do ustanawiania na nich obwodów rybackich. Takie obwody z określeniem granic ustanawiają dyrektorzy RZGW i wg art.13 p w (skrót- prawo wodne) oddają je umowami w użytkowanie rybackie. Wody płynące poza linią brzegu płynące nad gruntami osób fizycznych i prawnych również, z mocy prawa, są własnością SP. Takich wód płynących prawo cywilne zabrania  oddawać w użytkowanie bo płyną nad cudzymi gruntami. Pożytki we wszystkich wodach płynących przypisane są Skarbowi Państwa. Wód poza liniami brzegu nie wlicza się do obwodu rybackiego. Polecam poznanie granic obwodów rybackich w rozporządzeniach dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej. Dane o granicach obwodów w zezwoleniach okręgów PZW nie są tożsame z granicami w rozporządzeniach dyrektorów RZGW. Poza tym niektóre okręgi wpisały do zezwoleń, wbrew ustawie i umowom, jeziora i drobne wody poza obwodami co oznacza, wg mnie, zabór i uzyskiwanie nienależnych dochodów ze składek. Okręgi i ZG w obwodach rybackich muszą prowadzić tylko racjonalną gospodarkę rybacką (patrz art. 6 i 6a ustawy). Wody płynące to wody w ciekach ze źródłami, kanałach, jeziorach, zbiornikach naturalnych i sztucznych o ciągłym bądź okresowym dopływie lub odpływie. Wody stojące to wody jezior, naturalnych i sztucznych zbiorników niezwiązanych, w sposób naturalny, z wodami płynącymi. Wody publiczne tak jak drogi czy lasy Sejm dał Polakom do powszechnego korzystania. Każdemu, wg art. 34 prawa wodnego, z kartą przysługuje prawo do powszechnego korzystania ze śródlądowych wód publicznych na zasadach ustawy o rybactwie śródlądowych. Oznacza to, że: 1) na wodach płynących, poza wodą uprawnionego do rybactwa (obwód rybacki), wystarczy posiadać kartę wędkarską lub kartę łowiectwa podwodnego. Wędkowanie jest darmowe, 2) na wodach samorządowych (gmin) wystarczy sama karta. Wędkowanie jest też darmowe, 3) na obwód rybacki należy posiadać dodatkowo zezwolenie na dany obwód wykupiony za opłatę a nie za składki. Ustawa o rybactwie nie upoważnia okręgów do wymuszania zezwoleniem członkostwa na wodach publicznych i wnoszenia składek. W takim zezwoleniu mogą być dodatkowe warunki wędkowania określone art.7 ust. 2a ustawy. Na wodach publicznych nie obowiązuje też RAPR. Wody publiczne nie są wodami PZW i nie obowiązują na nich unormowania Związku. Nie mają o tym wiedzy: okręgi, ZG PZW, wędkarze, policja, PSR, SSR, straż leśna i straż ochrony przyrody. Aby otrzymać kartę należy zdać egzamin przed komisją, która egzaminuje przeważnie z RAPR. Stąd brak wiedzy u wędkarzy o przepisach państwowych. Przyjęto, że koła PZW przeważnie przeprowadzają egzaminy. Poza tym PZW sponsoruje PSR i utrzymuje SSR. Za sprzęt i utrzymanie strażnicy, wbrew przepisom ustaw i wbrew kodeksowi karnemu, wymagają, nie tylko w obwodach, zezwoleń z zawartymi w nich bezprawnymi warunkami wędkowania. Praktycznie nie wiadomo, czy Sejm, czy ZG PZW i okręgi rządzą na wodach publicznych. Art. 10 ust. 1 p w wymienia trzy rodzaje własności:1, Skarb Państwa, 2, osoby prawne i 3, osoby fizyczne. Ad 1. Wody płynące Skarbu Państwa i wody stojące samorządowe na gruntach gmin należy traktować jako wody państwowe. Te dwa rodzaje wód to wody publiczne. Na wodach płynących SP wydziela się obwody rybackie. W obwodzie rybackim czyli w wodzie uprawnionego do rybactwa Polak winien wędkować na podstawie karty wędkarskiej i dodatkowo z zezwoleniem na dany obwód. Ustawa nakazuje uprawnionym do pobierania opłaty za udostępnianie zezwolenia. Ustawa nie wymaga też członkowstwa w PZW. Na wędkowanie na wodach płynących poza obwodem wystarczy sama karta wędkarska. Na wodach stojących na gruntach gmin, oddanych Polakom do powszechnego korzystania wędkarskiego, władze samorządowe nie mają upoważnienia do organizowania na nich obwodów rybackich czy zbywania ich w użytkowanie dla okręgów. Moim zdaniem jest to korupcja i pozbawienie Polaków ich praw w celu osiągania przez PZW nienależnych korzyści finansowych. Administracja przekracza tym swoje kompetencje. Wędkujący na wodach publicznych mogą być kontrolowani przez  funkcjonariuszy w zakresie uprawnień określonych art. 23 i 23a ustawy o rybactwie śródlądowym. Społeczni strażnicy uprawnieni są do kontroli wg art. 25 ustawy o rybactwie śródlądowym. Przypominam. Funkcjonariusze mogą kontrolować tylko przestrzegania ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie. Wymaganie przez kontrolerów innych unormowań jest sprzeczne z ustawą rybacką i jest przestępstwem z art. 231 § 1 kodeksu karnego. Ad 2. Osoby prawne to: przedsiębiorstwa, spółki, stowarzyszenia, związki sportowe w tym również ZG i okręgi posiadające na własnych gruntach wody stojące w jeziorach i zbiornikach. Ad 3. Osoby fizyczne to prywatni posiadacze wód stojących w jeziorach i zbiornikach na własnych gruntach. Wody osób prawnych i fizycznych (Ad 2 i Ad 3), poza wodami samorządowymi, w tym i wody PZW zalicza się do wód prywatnych. PZW to osoby fizyczne, którzy za składki mogą nabywać grunty z wodami lub mogą wydzierżawiać wody od prywatnych właścicieli do uprawiania wędkarstwa. Od członka Związku „Statut PZW” nie wymaga posiadania karty wędkarskiej. Członek PZW, zgodnie z § 13 ust. 5 Statutu ma prawo uprawiać wędkarstwo w wodach Związku zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i obowiązującym w PZW Regulaminem amatorskiego połowu ryb. Statut wymaga opłacenia składki członkowskiej do 30 kwietnia każdego roku. Przypominam, że aby każdy Polak mógł wędkować w poszczególnych obwodach rybackich na wodach płynących SP musi mieć wykupione dodatkowo zezwolenie już na 1 stycznia. Funkcjonariusze, za wyjątkiem wód stojących samorządowych, nie są upoważnieni ustawą rybacką do kontroli wędkujących w wodach Ad 2 i Ad 3 w tym i wód PZW. Informuję, że osoby prawne i fizyczne muszą postępować na swych wodach zgodnie z przepisami o ochronie przyrody. Reasumując. Karta wędkarska i karta łowiectwa podwodnego zgodnie z ustawą o rybactwie śródlądowym jest zawsze wymagana na wodach płynących SP i na wodach stojących samorządowych na gruntach gmin. Dodaję, że kierowane przez okręgi PZW społeczne straże mogą również żądać kart na wodach prywatnych PZW bo statut PZW  wymaga od członków (nie wiadomo dlaczego ?) art. 13 ust. 5 stosowania się do „obowiązujących przepisów prawa”. Kary za brak kart mogą nakładać tylko sądy koleżeńskie. Odpowiadam na pytania o rodzajach wód. 1a, wody użytkowane przez PZW to wody w obwodach rybackich i wg umów do tylko racjonalnej gospodarki rybackiej. PZW uzyskało tylko 36% obwodów rybackich. Pozostałe 64% obwodów użytkują inne osoby prawne i fizyczne. PZW winno udostępniać zezwolenia na poszczególne obwody. Wymuszanie zezwoleniami członkostwa, składek okręgowych, innych składek i stosowania się do RAPR jest nielegalne. 2b, wody prywatne to wody stojące osób prawnych i fizycznych na gruntach tych osób (wody w rowach są własnością właściciela gruntu). 3c, wody gminne to wody samorządowe stojące na gruntach gmin. 4d, wody prywatne to wody stojące wg Ad 2 i 3 przeznaczone do produkcji rolnej (chów, hodowla ryb) lub do działalności gospodarczej wędkarskiej. Właściciele tych wód ustalają swoje warunki. 5e, wody opuszczone to wody, którymi nie interesują się właściciele z uwagi koszty. 6 f i 7 g, Polak potrafi połączyć przekopem lub rurami wody prywatne z obwodem lub z rzeką poza obwodem jeżeli ma na uwadze korzyści finansowe. Zdarza się, że dyrektorzy RZGW wyrażają na to zgodę lub nie wykorzystują swoich funkcji kontrolnych. PZW wymusza bezprawnymi zezwoleniami członkostwo i inne składki za wędkowanie na wodach płynących SP i nikogo to od 26 lat nie obchodzi, w tym Ministra rolnictwa i dyrektorów RZGW. 8 h i 9 i, związek sportowy PZW stworzony przez osoby fizyczne za składki i za fundusze z gospodarki rybackiej nabywa grunty ze stawami, jeziorami i zbiornikami z wodami stojącymi dla swych członków do uprawiania wędkarstwa. Ma też prawo do wydzierżawiania wód stojących od prywatnych właścicieli. Przypominam. Art. 10 ust. 3 prawa wodnego zabrania oddawania płynących wód publicznych do obrotu cywilnoprawnego, z wyjątkiem przypadków określonych w art. 37 p w. Oznacza to, że nikt w tym i PZW nie może wykorzystywać wód publicznych (wody płynące SP i wody samorządowe) dla swych potrzeb statutowych wędkarskich. PZW wygrał przetargi na 36 % powierzchni obwodów rybackich do prowadzenia tylko racjonalnej gospodarki rybackiej. Na pozostałych 64% powierzchni obwodów rybackich racjonalną gospodarkę rybacką prowadzą inne osoby fizyczne i prawne. Parodią jest to, że na 64% obowiązują przepisy państwowe a na 36% powierzchni obwodów rządzi od 1950 r., nie wiedzieć dlaczego, Zarząd Główny i okręgi PZW. Właściciel wody powinien zarządzać swoimi wodami. Użytkownik może zarządzać wodami wg upoważnień właściciela. Wymiary i okresy ochronne ryb na wodach publicznych określa wg ustawy właściwy minister. PZW nie został upoważniony do określania wymiarów i okresów ochronnych ryb na wodach publicznych. Właściciel ma prawo do stanowienia swych warunków wędkowania. Sprawy sporne powinien rozstrzygać sąd. ZG PZW i okręgi powinny żądać tylko opłat za zezwolenia i na poszczególne obwody rybackie. Zbieranie składek za wędkowani na wodach publicznych jest nielegalne. Wędkarze popełniają przestępstwo podejmując lub łowiąc ryby narzędziami i urządzeniami połowowymi. Narzędzia i urządzenia połowowe mogą posiadać uprawnieni do rybactwa w obwodach rybackich, sklepy i wszyscy właściciele wód prywatnych. Wiceminister Środowiska p. M. Gajda zapowiedział zmiany w prawie wodnym w 2017 r. Skali zmian nie znam. Parokrotnie w tej odpowiedzi poruszyłem specjalnie bezprawne działania PZW w stosunku do obywateli z kartą wędkarską bo PZW żądając 600 zł od nie członków dyskryminuje mających powszechne prawo do wędkowania na wodach publicznych. Władysław.                                      

czwartek, 2 czerwca 2016

Jak unikać karania za naruszanie unormowań RAPR ZG PZW

  Policja, Państwowa Straż Rybacka, Społeczna Straż Rybacka a nawet straże gmin i miast, wbrew przepisom państwowym, próbują karać lub wnioskują do sądu o karanie za naruszenia unormowań Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb uchwalonego przez Zarząd Główny PZW. Artykuł 87 Konstytucji nie wymienia RAPR jako źródła prawa. Nie obowiązuje on Polaków wędkujących na wodach publicznych tj. na wodach Skarbu Państwa i na wodach  samorządowych. Nie obowiązuje też w obwodach rybackich użytkowanych przez okręgi i ZG. Artykuł 42 Konstytucji daje też Polakom gwarancję karania za czyny zabronione wymienione tylko w ustawach. RAPR nie jest ustawą Sejmu i obowiązuje tylko członków PZW wędkujących na wodach będących własnością Związku lub na wodach stojących wynajętych przez okręgi od prywatnych właścicieli. Pozycja prawna PZW jako związku sportowego jest uregulowana ustawą o sporcie. Do Związku stosują się też przepisy prawa o stowarzyszeniach. PZW jest związkiem osób fizycznych i zobowiązany jest prowadzić działalność statutową wędkarską na wodach będących majątkiem członków Związku. W oparciu o § 7 pkt 8 Statutu Zarząd Główny i zarządy okręgów jako osoby prawne czyli jako przedsiębiorstwa mogą prowadzić działalność gospodarczą z przeznaczeniem dochodów na działalność statutową. Związek na własnych terenach i na swoich wodach może prowadzić ośrodki zarybieniowe, schroniska, przystanie, wędkarstwo i rekreację. Posiadacz ważnej legitymacji PZW i jednocześnie jako właściciel majątku może wędkować na wodach  Związku. Wody stojące znajdujące się na gruntach będące własnością Związku są wodami prywatnymi. Policja, PSR wojewodów i SSR nie mogą na wodach prywatnych kontrolować przepisów zawartych w ustawie o rybactwie i w rozporządzeniach właściwego ministra. Członkowie PZW wędkujący na wodach PZW i naruszający unormowania RAPR mogą być karani upomnieniem, naganą, zawieszeniem wędkowania, zawieszeniem w prawach członka i wykluczeniem przez sądy koleżeńskie. Wszyscy odpowiadają jednak za naruszenia ustawy o ochronie przyrody. Przypominam. Wszystkie wody płynące, bez wód w rowach na gruntach prywatnych, z mocy prawa są własnością Skarbu Państwa. Wszystkie wody stojące na gruntach gmin to wody samorządowe. Wody płynące Skarbu Państwa i wody samorządowe stojące to wody publiczne, na których tylko „każdy” z kartą wędkarską a w obwodzie rybackim dodatkowo za zezwoleniem może łowić ryby na wędkę. Przepisy państwowe nie wymagają przynależności do PZW. W obwodach rybackich czyli w wodach uprawnionego do rybactwa wszystkie osoby fizyczne, prawne i PZW muszą prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką na warunkach określonych przepisami państwowymi i udostępniać zezwolenia na poszczególne obwody. Wynika to z art. 7 ust. 2a ustawy o rybactwie śródlądowym, który stanowi, że posiadane zezwolenie na ten obwód rybacki może określać, z uwagi na prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej, wymiary gospodarcze ryb, limity połowu, czas, miejsce, technikę połowu, dobową liczbę wędkarzy i prowadzenie rejestru pod warunkiem zaznaczenia tego w zezwoleniu na dany obwód. Wymiary gospodarcze nie dotyczą wędkarzy, to wymiary ryb do handlu lub przetwórstwa, które może łowić uprawniony do rybactwa. Wędkarzy z kartą obowiązują wymiary ochronne ustalone tylko przez ministra upoważnionego art. 2 ust. 2 ustawy rybackiej. I najważniejsze! Ustawa o rybactwie śródlądowym artykułami 22 ust. 2 i 24 ust. 2 nakazuje PSR i SSR kontrolować przestrzegania tylko ustawy i przepisów wydanych na jej podstawie. Funkcjonariusze (policja, PSR, SSR, Straż Leśna) nie stosujący się do Konstytucji i przepisów ustaw przekraczają swoje kompetencje wbrew art. 231 § 1 kodeksu karnego. Grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 23a ust.8 ustawy rybackiej każdemu wędkarzowi przysługuje złożenie zażalenia do prokuratora na sposób przeprowadzenia czynności określonych w art. 23 ustawy. Szanowni wędkujący na wodach publicznych przytoczone w/w przepisy gwarantują unikanie kary za niestosowanie się do RAPR. Wody publiczne, w tym i wody w obwodach rybackich użytkowanych rybacko przez okręgi, nie są wodami PZW. Nie obowiązują na nich unormowania w postaci uchwał ZG PZW. Zezwolenia okręgów, dawane za członkostwo, są niezgodne z art. 7 ust. 2a ustawy czyli są bublem prawnym i nie powinny być honorowane przez funkcjonariuszy. Zrezygnowałem z członkostwa w PZW bo straż rybacka próbowała ukarać mnie za zakazy okręgu. Wygrałem sprawy sądowe. Byłem też  biegłym z wędkarstwa. Znam granice obwodów rybackich. Wędkuję na wodach Skarbu Państwa poza obwodami i na wodach stojących na gruntach gmin na podstawie karty wędkarskiej posiadając też przy sobie ustawę o rybactwie śródlądowym. W przypadku kontroli i sporu odczytuję kontrolerom ich zadania i proszę o wskazanie przepisu w ustawie obligującego mnie do przestrzegania RAPR. Czasami prosiłem policję o pomoc. Spisywałem też dane osób kontrolujących do ewentualnego zażalenia. Sugeruję posiadanie ustawy. Proponuję wędkującym takie postępowanie. Zezwalam też na wydrukowanie tego opracowania. Pragnę dodać, że art. 7 ust. 8 ustawy upoważnia uprawnionego do rybactwa (okręgi PZW) do ewentualnego (może) pobierania opłaty w wysokości przez siebie ustalonej. Opłata to nie składki. Zezwolenie wg art. 7 ust. 2a ustawy winno być tylko na dany obwód. Okręgi, wbrew ustawie, dają członkom lub sprzedają niezorganizowanym zezwolenia na wszystkie użytkowane obwody. 

poniedziałek, 16 maja 2016

Kajakiem na ryby?

Kajakiem na ryby?  Uwagi. Panie Naczelny Redaktorze proszę poinformować Autora, że pominął w poradzie prawnym WŚ 5/2016 rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie bezpieczeństwa przy uprawianiu turystyki wodnej (Dz. U. poz. 1366 z dnia 22 listopada 2013 r.). W treści w § 2 ust. 2 zobowiązuje się kierownika statku (kapitana) do wyposażenia statku, nie posiadającego dokumentu rejestracyjnego lub dokumentu bezpieczeństwa, w środki bezpieczeństwa w liczbie odpowiadającej liczbie osób na nim przebywających. W § 3 ust. 1. podano, że kierownik statku (kapitan) jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo na statku podczas żeglugi. § 5. Osoba nie umiejąca pływać w czasie przebywania na statku powinna mieć założoną kamizelkę ratunkową lub środek asekuracyjny. Rozporządzenie to nie wymaga kół ratowniczych na środkach pływających podczas wędkowania na wodach śródlądowych. Autor porad używa zwrotu „prawo rybackie” sugerując jakby istnienie takich przepisów. Zdarzają się takie naukowe publikacje np. prof. Radeckiego ale nie są to jednak źródła prawa określone art. 87 Konstytucji. Życzyłbym sobie i każdemu z kartą aby PZW prowadził Naprawdę Wędkarstwo na swoich własnych wodach i wg RAPR uchwalonego przez ZG PZW. RAPR nie jest źródłem prawa a karanie za naruszanie jego unormowań na wodach publicznych jest przestępstwem i sprzeczne z art. 42 Konstytucji.    

Połowy ryb - część 2

Część 2 – rybacki połów ryb. Ad 4. Płynące wody publiczne nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, z wyjątkiem przypadków określonych w art. 37 prawa wodnego. Artykuł ten pozwala, między innymi, na rybackie korzystanie. Prawo wodne, ustawa o rybactwie i rozporządzenia właściwego ministra regulują amatorski połów ryb, gospodarkę rybacką w obwodach rybackich oraz określają warunki chowu i hodowli w zbiornikach. Ustawy nie upoważniły Polskiego Związku Wędkarskiego do wymagania zezwoleniem na wędkowanie w obwodach rybackich członkostwa w PZW, pobierania składek i stosowania się do RAPR uchwalonego przez ZG PZW. Granice obwodów rybackich i zbiorniki ustanawiają dyrektorzy RZGW tylko na wodach płynących Skarbu Państwa. Na wodach stojących samorządowych, wg ustaw, nie tworzy się obwodów rybackich i nie prowadzi się gospodarki rybackiej. Wody stojące publiczne gmin wg art. 34 prawa wodnego oddano posiadaczom kart do połowu ryb na wędkę. Niektóre samorządy gmin bezprawnie przekazują swoje wody stojące okręgom PZW biorąc udział w przestępczym procederze wymuszania zezwoleniami członkostwa w PZW i wyłudzania tym korzyści finansowych. Samorządy pozbawiły tym „każdego” z kartą wędkarską prawa do powszechnego korzystania wędkarskiego z wód samorządowych. O takich procedurach decydują w dalszym ciągu: układy, przekraczanie uprawnień przez policję, państwową i społeczną straż rybacką, niekompetencje administracji i brak znajomości przepisów państwowych przez wędkarzy. Podaję poniżej rozporządzenia, które dają pełną wiedzę o prowadzeniu racjonalnej gospodarki rybackiej we wszystkich obwodach rybackich na wodach płynących Skarbu Państwa. 1) rozporządzenie w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie. 2) rozporządzenie w sprawie konkursu ofert na oddanie w użytkowanie obwodu rybackiego. 3) rozporządzenie w sprawie operatu rybackiego. 4) rozporządzenie w sprawie sposobu prowadzenia dokumentacji gospodarki rybackiej. 5) rozporządzenie w sprawie oceny wypełniania obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Z ustaw i z w/w rozporządzeń wynika, że osoby fizyczne i prawne w tym i okręgi PZW są wyłącznie uprawnionymi do rybactwa w obwodach rybackich. Wbrew ustawie jest jednak wymaganie zezwoleniem członkostwa w PZW, wnoszenie składek i żądanie stosowanie się do RAPR. W wyniku konkursów ofert i po podpisaniu umów przez dyrektorów RZGW okręgi PZW otrzymały 36 % powierzchni obwodów rybackich do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Stanowi to 217 000 ha powierzchni wszystkich obwodów rybackich. Pozostałe obwody rybackie czyli 64 % są w użytkowaniu rybackim przez osoby fizyczne lub prawne. „Dziwny” to kraj bo na 64 % obwodach  rybackich obowiązują wędkujących przepisy państwowe a na 36% obwodów rybackich wg PZW,  policji i straży rybackich obowiązuje, wbrew ustawie, RAPR. Wszyscy uprawnieni do rybactwa w tym i okręgi PZW zgodnie z art. 7 ustępy 2, 2a i 8 muszą „każdemu z kartą wędkarską” udostępniać zezwolenia na poszczególne obwody rybackie za ewentualną tylko opłatą. Uprawnieni do rybactwa w tym i okręgi PZW „muszą” udostępnić zezwolenia ponieważ  Polacy z kartą mają prawo do wędkowania na wodach publicznych bez przynależności do PZW. Ani prawo wodne ani ustawa rybacka nie upoważniły PZW do pobierania składek za udostępnianie  zezwolenia. Wymaganie zezwoleniem legitymacji członkowskiej PZW jest niezgodne z ustawą a wymuszanie składek za zezwolenie na wędkowanie w obwodzie rybackim jest pobieraniem nienależnych korzyści finansowych. Zgodnie z prawem o stowarzyszeniach legitymacja członkowska, składki i RAPR uchwalony przez ZG PZW powinny obowiązywać na wodach będących tylko własnością związku. Wody stojące PZW są majątkiem 634 000 członków PZW jako osób fizycznych i traktowane powinny być jako wody prywatne. Policja i straże rybackie podczas kontroli wymagające przestrzegania RAPR przekraczają swe uprawnienia popełniając przestępstwa zagrożone pozbawieniem wolności do 3 lat. Okręgi PZW wymuszające, bezprawnymi zezwoleniami, członkostwo i wnoszenie składek unikają, za wiedzą urzędów skarbowych, płacenia podatków. Jak unikać mandatów i wniosków do sądu o ukaranie za naruszanie RAPR, nawet poza obwodem rybackim, w ostatnim już artykule.